Giełda

Niewielki wzrost WIG20

Przez cały dzień indeks blue chips oscylował wokół kreski wyznaczającej wtorkowe zamknięcie. Ostatecznie WIG20 zyskał 0,3 proc. i zatrzymał się na poziomie 2315 pkt. Lepsze nastroje panowały na innych giełdach Starego Kontynentu.
Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński

Środowa świeca, która ukształtowała się na wykresie WIG20 ma mały korpus oraz stosunkowo długi dolny knot. Świadczy to o tym, że poziomy poniżej 2300 pkt nie są przez rynek obecnie akceptowane. Z technicznego punktu widzenia najbliższymi wsparciami jest 2300 pkt. W najbliższych dniach byki nadal będą broniły tego poziomu. Kolejnymi wsparciami są minima z poniedziałku oraz wtorku na poziomie 2292 pkt. Oporem jest natomiast dzienne maksimum z 13 kwietnia na 2322 pkt.

Z grona największych warszawskich emitentów w środę największym wzięciem cieszyły się papiery LPP, mBanku oraz KGHM. Najmocniej na czerwono świeciły natomiast notowania Grupy Lotos, Orange Polska oraz Pekao.

Na innych giełdach w Europie nastroje inwestorów były lepsze niż w Warszawie. W momencie zakończenia sesji na GPW główne indeksy giełd w Londynie, Mediolanie, Madrycie oraz Paryżu świeciły na zielono. Na symbolicznym minusie był niemiecki DAX. Początek sesji w Ameryce przyniósł niewielkie wzrosty indeksów.

Przez cały dzień zyskiwał indeks średniaków. mWIG40 finalnie zyskał 0,6 proc. Spośród średnich spółek najlepiej prezentowały się notowania Comarchu, CI Games oraz Medicalgorithmics. Najmocniej potaniały natomiast walory Kernela, AmRestu oraz ING Banku Śląskiego.

Warto również zwrócić uwagę na statystyki dotyczące rocznych ekstremów. Do tej pory kursy jedynie czterech spółek (Dębica, Swissmed Centrum Zdrowia, Dino Polska oraz Toya) wyznaczyły, co najmniej roczne szczyty. Analogicznie, w co najmniej 12 miesięcznym dołku znalazły się notowania 14 emitentów. Mowa m.in. o spółkach: Braster, Sanok, Hubstyle, Impel, Grupa Kęty.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły