PARKIET

Obrona linii trendu wzrostowego oraz marubozu zamknięcia to obecnie dwa kluczowe argumenty, dzięki którym byki będą starały się przekonać uczestników rynku do kontynuacji wzrostów. WIG po kilku dniach zawahania poniżej psychologicznego poziomu 60000 punktów, wrócił na wzrostową ścieżkę i ma obecnie przed sobą przestrzeń do aprecjacji – o ile tyle otoczenie zewnętrzne będzie równie sprzyjające co wczoraj. Mocna zwyżka niemieckiej Xetry oraz uspokojenie na rynku walutowym sprzyjało środowemu podbiciu, czego efektem jest okazała świeczka zbudowana przez WIG. Jej podstawa 59696 stanowi kluczowe wsparcie na dzisiaj i jeżeli niedźwiedzie myślą o powrocie do gry, to w czwartek poziom ten musiałby zostać przełamany.

parkiet.com

Patrząc na godzinowy wykres można zauważyć, że wczorajsze zamknięcie się indeksu blue chips wypadło idealnie tam, gdzie przebiega MA200_h. Średnia ta po kilku dniach przerwy, ponownie zaczęła się wznosić, jednakże aby akcyjne byki myślały o zaatakowaniu tegorocznych szczytów to w najbliższych dniach 2370 powinno zostać wybite i to nie przez jedną godzinową świeczkę, lecz przez dwie i to w tym samym, białym odcieniu. Dziesięć dni temu WIG20 próbował przedostać się powyżej MA200_h, jednakże próba ta zakończyła się negatywnie. Następnego dnia także został podjęty wysiłek w sforsowaniu godzinowej dwusetki, jednakże podaż okazała się zbyt silna dla byków. W efekcie tych porażek WIG20 odpadł na południe a niedźwiedziom udało się wówczas zebrać ok. 70 punktów. Należy zauważyć, że wczorajsze zamknięcie ww. benchmarku pokrywa się także z 50% zniesieniem ostatniej zniżki zaś obserwowane na RSI_h wykupienie stanowi pretekst do realizacji ostatnich zysków. Aby jednak ursusy ponownie mogły przejąć stery nad Wisłą, dzisiaj WIG20 musiałby ześlizgnąć się poniżej 2327, co wydaje się trudnym zadaniem do wykonania, aczkolwiek możliwym, gdyż klin na WIG20USD pozostaje aktywny zaś sygnały kupna dla PLN_Index stanowią zagrożenie dla WIGu.