Giełda

Zaczyna robić się nerwowo

Mimo wczorajszej dużej przeceny na Wall Street, początek notowań w Europie był w miarę spokojny. Po południu atmosfera zaczęła się jednak zagęszczać.
Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Ryzyko tego, że Europa otworzy się na dużych minusach było spore, bo i spadki na Wall Street musiały działać na wyobraźnie. Wystarczy wspomnieć, że indeks Dow Jones Industrial znowu stracił ponad 4 proc. Istniało więc ryzyko, że będziemy mieli powtórkę z wtorkowej sesji, kiedy to WIG20 stracił grubo ponad 3,5 proc. I owszem, pierwsze minuty piątkowego handlu upływały pod znakiem przeceny, ale z jednej strony nie była ona aż tak straszna (indeks największych spółek zaczął dzień 0,8 proc. pod kreską), a poza tym z każdą upływającą minutą sytuacja na GPW się poprawiała.

Nie dość, że spadki wyhamowały to jeszcze po godzinie od rozpoczęcia sesji WIG20 wyszedł nawet na symboliczny plus. Co prawda to było na razie wszystko na co go stać, ale spadek rzędu 0,2 proc. o godz. 12.30 też nie był powodem do niepokoju. Tym bardziej, że otoczenie zewnętrzne przez długi czas nie wywierało specjalnej presji na Warszawę.

Niestety im bliżej początku kolejnej sesji na Wall Street, tym sytuacja w Europie robi się coraz bardziej napięta. Niemiecki DAX przed godz. 14 tracił już prawie 2 proc. podczas gdy jeszcze w pierwszej części dnia spadki sięgały około 0,5 proc. Podobny scenariusz przerabiany jest na rynku francuskim.

Wraz z pogorszeniem nastrojów na zachodzie Europy również na GPW inwestorom zaczynają puszczać nerwy. WIG20 wraca do wyraźnych spadków. O godz. 14 był 1,1 proc. pod kreską.

Warto przy okazji zwrócić uwagę, że spadki nie są oczywiście domeną jedynie największych firm. Pod kreską są dziś średnie i małe firmy. mWIG40 jest 1,2 proc. pod kreską, natomiast sWIG80 traci prawie 1 proc.

Już teraz można w ciemno obstawiać, że końcówka notowań jest w rękach Amerykanów. Jeśli ci znowu przystąpią do sprzedaży akcji, trzeba się liczyć, że i Europa zakończy dzień solidnymi spadkami. Wiele więc wskazuje na to, że cały ten tydzień trzeba będzie spisać na straty.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły