Giełda

Kolor zielony pozostał w Warszawie

Początek tygodnia na GPW nie wypadł zbyt efektownie. Niedługo po starcie notowań inicjatywę na krajowym rynku przejęli sprzedający, ściągając główne wskaźniki pod kreskę, gdzie wydawało się , że pozostaną do zamknięcia sesji.
Foto: Fotorzepa, Robert Gardziński

Na finiszu notowań znów przypomnieli o sobie kupujący. W efekcie WIG20 odrobił stratę, kończąc sesję skromnym 0,1-proc. wzrostem. Nastroje w Warszawie korespondowały z sytuacją na większości pozostałych europejskich rynków akcji, gdzie przez większą część dnia przeważały negatywne nastroje.

Zasięg spadków na większości giełd Starego Kontynentu był jednak ograniczony. W końcówce notowań na części parkietów do gry włączyli się kupujący, dzięki czemu część indeksów z nawiązką odrobiła straty.

Foto: GG Parkiet

Krajowym indeksom najmocniej ciążyła wyprzedaż spółek rafineryjnych i największych banków. Z tego grona przecena najmocniej daje się we znaki posiadaczom akcji Lotosu, których cena zniżkowała o 1,2 proc. Na drugim biegunie były spółki wydobywcze KGHM i JSW, kontynuując dobrą passę z poprzedniego tygodnia. Popyt uaktywnił się też na papierach Eurocashu, Orange i PGNiG.

Mieszane nastroje panowały na szerokim rynku akcji. Lepiej wypadły małe spółki wchodzące w skład indeksu sWIG80, z których spora część skutecznie oparła się negatywnym nastrojom. Pozytywnie w tym gronie wyróżniły się walory Mabionu, którego notowania wystrzeliły w górę o ponad 13 proc. Wiele do życzenia pozostawiała aktywność inwestorów. Na całym rynku akcji właścicieli zmieniły papiery o wartości niewiele ponad 400 mln zł, co wynikało z nieobecności amerykańskich inwestorów, którzy w poniedziałek mieli wolne z uwagi na przypadające tego dnia święto w USA.

Złoty wyraźnie umocnił się względem dolara, tracąc jednocześnie w relacji do euro, w czym zasługa czynników globalnych. Na koniec dnia płacono 4,17 zł za euro i 3,40 zł za dolara.

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz