Giełda

Początek tygodnia na GPW wypadł mało efektownie

Niedługo po starcie notowań inicjatywę na krajowym parkiecie przejęli sprzedający, ściągając główne wskaźniki pod kreskę, gdzie jak się wydawało, pozostaną do zamknięcia sesji. Na finiszu notowań nieoczekiwanie znów przypomnieli o sobie kupujący. Dzięki ich aktywności WIG20 odrobił stratę kończąc sesję skromnym 0,1- proc. Wzrostem.
Foto: Bloomberg

Nastroje w Warszawie korespondowały z sytuacją na większości pozostałych europejskich rynków akcji, gdzie przez większą część dnia przeważały negatywne nastroje. Zasięg spadków na większości giełd Starego Kontynentu był jednak ograniczony. W samej końcówce notowań na części parkietów do gry włączyli się kupujący, dzięki czemu część indeksów z nawiązką odrobiła straty. Tak było m. in. w Madrycie i Mediolanie. Krajowym indeksom najmocniej ciążyła wyprzedaż spółek rafineryjnych i największych banków. Z tego grona przecena najmocniej dała się we znaki posiadaczom akcji Lotosu, które zniżkowały o 1,2 proc. Na drugim biegunie, wśród drożejących walorów, były spółki wydobywcze KGHM i JSW, których notowania kontynuowały dobrą passę z poprzedniego tygodnia. Popyt uaktywnił się też na papierach Eurocashu, Orange i PGNiG. Zainteresowaniem kupujących cieszyły się też spółki energetyczne.

Mieszane nastroje panowały na szerokim rynku akcji. Lepiej wypadły najmniejsze spółki wchodzące w skład indeksu sWIG80, z których spora część skutecznie oparła się negatywnym nastrojom. Pozytywnie w tym gronie wyróżniły się walory Mabionu, którego notowania wystrzeliły w górę o ponad 13 proc..

Wiele do życzenia pozostawiała aktywność inwestorów na GPW. Na całym rynku akcji właścicieli zmieniły papiery o wartości niewiele ponad 400 mln zł, co w dużej mierze wynikało z nieobecności amerykańskich inwestorów, którzy w poniedziałek mieli wolne z uwagi na przypadające tego dnia święto w USA.


Wideo komentarz