Fundusze inwestycyjne TFI

Skarbówki wracają do łask, a akcje małych spółek potrzebują inwestorów

KBC TFI | – W zasadzie wszystkie spółki opublikowały już wyniki za III kwartał. Jak zwykle trudno je jednoznacznie ocenić.
Foto: Adobestock

 W niektórych przypadkach widoczna była presja płacowa, przez którą erodowały zyski. Ogólne wrażenia są jednak pozytywne. Dobra kondycja gospodarki odzwierciedla się w wynikach. Wśród sektorów pozytywnie wyróżniają się banki. Notują wzrost kredytów i depozytów, poprawiają marże odsetkowe i zwiększają prowizje. Również handel detaliczny wypadł znacznie lepiej niż w ubiegłym roku. Tutaj problemem może być jednak wprowadzenie zakazu handlu w niedziele. Generalnie oceniamy wyniki pozytywnie, tym niemniej obecne wyceny oraz brak aktywności krajowych inwestorów skłaniają nas do zajęcia neutralnej pozycji w akcjach – ocenili zarządzający KBC TFI.

Union Investment TFI | – Do Europy Środkowo-Wschodniej, gdzie kupowane są praktycznie wszystkie obligacje, może z wyjątkiem rumuńskich, wrócił apetyt na ryzyko – wskazuje Tomasz Pawluć, zarządzający Union Investment TFI. – Także polskie obligacje zyskują na wartości. To duża zmiana względem ostatnich tygodni, gdy inwestorzy zagraniczni stronili od polskiego długu skarbowego, a popytem (głównie ze strony krajowych podmiotów) cieszyły się krótkoterminowe papiery. Ujawniony protokół z posiedzenia Fed stworzył sprzyjające środowisko i dał paliwo do wzrostu cen polskich obligacji także o długim terminie zapadalności. Popyt na polskie skarbówki jest tak ogromny, że inwestorzy masowo kupują je zarówno na rynku, jak i na przetargach. Na ostatniej aukcji Ministerstwo Finansów zaoferowało papiery o łącznej wartości 4 mld zł, podczas gdy inwestorzy zgłosili oferty na około 14 mld zł. Już bardzo dawno nie było w Polsce tak udanego przetargu obligacji, na którym popyt aż 3,5-krotnie przekroczyłby podaż. Oprócz niskiej podaży, ceny polskich obligacji wspiera także stabilna inflacja (brak presji na podwyżki stóp przez Radę Polityki Pieniężnej), dobre wykonanie budżetu, a ostatnio także waluta. Złoty umocnił się do głównych walut, w tym dolara i euro. Nie widać też przesłanek, żeby w najbliższym czasie nasza waluta się osłabiła. A to dobra informacja – silny złoty oznacza wyższe zyski dla zagranicznych inwestorów i zachęca ich do kupowania polskich skarbówek – ocenia zarządzający Union Investment TFI.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły