Finanse

Popyt na faktoring stale rośnie

Po trzech kwartałach 2017 r. firmy zrzeszone w Polskim Związku Faktorów zarządzały powierzonymi przez klientów wierzytelnościami o wartości 132,1 mld zł. To o 17,3 proc. więcej niż przed rokiem.
Foto: Adobestock

Wzrost rynku w III kwartale przyspieszył dzięki dynamicznie zwiększającej się liczbie firm korzystających z tej formy finansowania. Już ponad 8,5 tys. podmiotów gospodarczych w Polsce korzysta z faktoringu. To o 13,2 proc. więcej niż rok temu. Przez dziewięć miesięcy tego roku sfinansowały blisko 6,4 mln faktur. Średnia wartość pojedynczej faktury sięgała prawie 21 tys. zł. Rośnie zainteresowanie najpopularniejszą formą faktoringu – faktoringiem pełnym. Stanowił on 58,5 proc. obrotów całego rynku. Faktorzy nabyli w ramach tych usług wierzytelności na łączną kwotę blisko 77,4 mld zł.

Przybywa klientów różnej wielkości

Według PZF w całym 2017 roku rynek powinien wzrosnąć o około 16 proc. – Wprowadzamy nowe rozwiązania, przeznaczone dla firm różnej wielkości i różnej dynamice rozwoju, dzięki czemu coraz więcej podmiotów korzysta z oferty faktoringowej. Jeszcze do niedawna mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której obroty rynku rosły szybciej niż liczba klientów. Wskazywało to, że wyniki osiągane przez nasz rynek realizowane są przede wszystkim poprzez duże transakcje. Tymczasem dla sektora jest korzystniej, jeśli proporcje te są zrównoważone, czyli tempo wzrostu liczby klientów jest adekwatne do rosnącej wartości obrotów. Od kilku miesięcy obserwujemy zbliżanie się rynku faktoringu do takiej właśnie prawidłowości – mówi Dariusz Steć, przewodniczący Komitetu Wykonawczego PZF.

Jak zauważa Sebastian Grabek, dyrektor ds. faktoringu w HSBC Bank Polska i wiceprzewodniczący Komitetu Wykonawczego PZF, w początkowej fazie rozwoju rynku z faktoringu korzystały głównie małe i średnie firmy, dziś z robią to firmy wszelkich rozmiarów, także te największe. - Rynek finansowania należności wkracza w kolejną fazę rozwoju – duże firmy zgłaszają zapotrzebowanie na bardziej złożone struktury, jak np. programy finansowania w łańcuchu dostaw czy programy finansowania odbiorców. Mniejsze i średnie firmy coraz częściej korzystają z faktoringu pełnego, który oprócz finansowania zabezpiecza firmy przed ryzykiem braku płatności od kontrahentów – wskazuje ekspert HSBC i PZF.

Obecnie usługami faktoringowymi najbardziej zainteresowane są firmy z branży spożywczej, chemicznej i metalowej. Sięgają po tę formę finansowania, ponieważ pozwala ona także zminimalizować ryzyko niewypłacalności kontrahentów. Najwięcej wierzytelności firmom faktoringowym powierzają przedsiębiorstwa z sektorów: produkcyjnego i dystrybucyjnego. W ich przypadku utrzymanie płynności finansowej ma fundamentalne znaczenie, ponieważ umożliwia utrzymanie konkurencyjności.

Mieszane perspektywy na kolejny rok

Od kilku lat rynek faktoringu w Polsce rośnie niemal nieprzerwanie w tempie kilkunastu procent rocznie. Ale zdaniem Sebastiana Grabka perspektywy na 2018 rok są mieszane. - Z jednej strony mamy do czynienia z przyspieszeniem wzrostu PKB, któremu zwykle towarzyszy wzrost obrotów faktoringowych. Dobrą wróżbą jest również wzrost liczby firm korzystających z faktoringu, który w naszej ocenie będzie kontynuowany w przyszłym roku, napędzając rozwój branży. Jednocześnie w życie wchodzą nowe przepisy, które mogą mieć wpływ na wyniki branży – wskazuje Grabek.

Wyjaśnia, że głównie chodzi o „split payment", którego wprowadzenie z jednej strony może spowodować ograniczenie ryzyka oszustw popełnianych przez nieuczciwe firmy, które wystawiają fikcyjne faktury i przesyłają je do faktorów. Z drugiej strony wprowadzenie tej regulacji tworzy również szereg wyzwań dla branży. - Jednym z nich jest dobrowolność korzystania z tego rozwiązania przez kontrahentów klientów faktoringowych. To budzi niepewność i nie sprzyja wypracowaniu spójnego i jednolitego podejścia przez uczestników rynku faktoringowego – uważa ekspert.

Kolejnym wyzwaniem może być potencjalne pomniejszenie wartości zaliczki od dyskontowanych faktur o wartość podatku VAT, czyli wypłacanie zaliczki nie - jak obecnie - od wartości brutto faktur, a jedynie od ich wartości netto. - Na tym etapie trudno przewidzieć, jaki ostatecznie model zgłaszania oraz finansowania faktur (netto lub brutto) będzie dominował na rynku. Jeśli zgłaszane będą faktury netto, to z całą pewnością wpłynie to na zmniejszenie obrotów w branży faktoringowej – dodaje Grabek.


Wideo komentarz