Finanse

Platforma Patrowiczów: Nova Giełda ma więcej inwestorów - Damian Patrowicz w #PROSTOzPARKIETU

Na Platformie Patrowiczów będą notowane opcje na akcje Hawe, Petrolinvestu i Zortraksu - mówi Damian Patrowicz, współwłaściciel Novej Giełdy.
Foto: PARKIET

Nova Giełda i Nova Giełda Inwestycje, organizatorzy alternatywnej platformy obrotu w ubiegłym tygodniu zostali wpisani na listę ostrzeżeń publicznych KNF. Nadzór podejrzewa, że popełniły przestępstwo. Zawiadomił prokuraturę. Czy tworząc Novą Giełdę liczyliście się, że KNF weźmie ją pod lupę?

Decyzje o wpisie nas na listę ostrzeżeń publicznych i złożenie zawiadomienia do prokuratury traktuję jako de facto prywatną opinię pracowników Urzędu KNF. Przeanalizowaliśmy wszystkie przepisy przed założeniem Novej Giełdy. Nigdy nie prowadziliśmy działalności z zakresu obrotu instrumentami finansowymi ani działalności maklerskiej. Chciałem też podkreślić, że lista ostrzeżeń publicznych prowadzona przez KNF nie ma żadnego charakteru wiążącego gdyż są na niej wpisane np. takie firmy jak: Pekao, Alior Bank czy T-Mobile, a więc duże przedsiębiorstwa. Trzeba mieć zatem na uwadze, że nie każdy kto jest tam wpisany musi prowadzić działalność niezgodną z przepisami. Bardzo często KNF się myli i 95 proc. prawomocnie zakończonych postępowań spółek, które są tam wpisane kończy się umorzeniem.

Jak przebiegała korespondencja z KNF? Czy urząd dopytywał o działalność maklerską prowadzoną bez zezwolenia KNF i przygotowywanie ofert publicznych bez prospektu, o co jesteście podejrzewani?

KNF nigdy nas o to nie pytała ani nie prowadziła z nami korespondencji o naszej działalności. Ta korespondencja nie była postępowaniem wyjaśniającym opisanym w ustanie o nadzorze nad rynkami finansowymi. Była to jedynie luźna wymiana poglądów na temat zasad panujących w systemie. Wyjaśniliśmy wszystko. Urzędnicy nigdy nas nie pytali o podstawy legalności naszej działalności. Albo podjęli arbitralnie tę decyzję albo nie zrozumieli do końca przepisów. Czy prokuratura już się z Wami kontaktowała?

Nie mieliśmy żadnego sygnału. Nikt też nie był wzywany do prokuratury. Spodziewam się, że prokuratura tą sprawą się nie zajmie, ponieważ zawiadomienie ze strony KNF stoi na bardzo kruchych fundamentach merytorycznych.

Czy po wpisaniu Novej Giełdy na listę ostrzeżeń publicznych inwestorzy się od niej odwrócili? Czy spadały obroty?

Nie zaobserwowaliśmy żadnego wpływu. Oczywiście pojawiły się pytania ze strony inwestorów jednak żaden z nich nie podjął decyzji o zaprzestaniu inwestycji. Paradoksalnie ten wpis spowodował, że bardzo wzrosło zainteresowanie Novą Giełdą. Dzień po wpisaniu nas na listę ostrzeżeń zaobserwowaliśmy największy dzienny napływ inwestorów. Duża część inwestorów dowiedziała się o naszej giełdzie

Nova Giełda nie jest uczestnikiem Systemu Rekompensat KDPW. Czy jako właściciele tej platformy obrotu instrumentami zapewniacie, że pieniądze inwestorów i zawierane transakcje są bezpieczne?

Tak, jak najbardziej. W tej chwili przetrzymujemy wszystkie nasze środki finansowe w największym banku w Polsce czyli w PKO BP. Nie używamy ich do żadnych innych celów niż do rozliczania transakcji. Jak wynika z samego systemu transakcyjnego zawsze suma pieniędzy jest równa. Ze względów technicznych czy prawnych nie ma takich możliwości by nagle pieniądze uciekły spoza systemu i były nie do odzyskania. Zawsze każda złotówka, która jest u nas w systemie transakcyjnym ma pokrycie na kontach prowadzonych przez banki. Każda walor sprzedawany w tym systemie ma realne pokrycie w prawach własności posiadanych przez nas akcji. Jesteśmy wpisani albo w księdze akcyjnej każdej spółki albo mamy akcje zdematerializowane tak jak w przypadku firmy która wkrótce u nas zadebiutuje. Nie będzie takiej sytuacji, że nie będziemy mieli pokrycia na realizowanie zobowiązań. Jest to zawsze zapewnione w 100 proc. Moim zdaniem procedury bezpieczeństwa są nawet wyższe niż na GPW, bowiem tam jest dopuszczona krótka sprzedaż czy lewarowanie inwestycji. Warto podkreślić, że KDPW zapewnia gwarancję do 3 tys. euro dla każdego inwestora.

Na Novej Giełdzie nie są obracane akcje, tylko opcje konwertowalne, które są zamienne na akcje. Do wtorku notowane były instrumenty trzech spółek kojarzonych z pana rodziną. W środę w obrocie pojawiły się opcje na akcje Huty Stalowa Wola. Jak się odbywa wprowadzanie takich instrumentów na Waszą giełdę? Czy zgoda WZA spółki, albo jej zarządu jest potrzebna. Zarząd HSW wydał oświadczenie, że nie jest zainteresowany notowaniem na Novej Giełdzie.

Stosunek zarządu Huty Stalowej Wola nie ma znaczenia, ponieważ trzeba wziąć pod uwagę, że z chwilą objęcia akcji przez akcjonariuszy zarząd traci do nich prawo. To właściciel akcji decyduje o ich sprzedaży. Sama zgoda zarządu nie jest więc potrzebna. Jeżeli chodzi o samą procedurę posiadacz akcji musi je najpierw zdeponować naszemu podmiotowi. Z chwilą kiedy przejdą one na spółkę Nasze Inwestycje to wydajemy właścicielowi opcje, które może zbyć lub trzymać w systemie transakcyjnym.

Przed wpisaniem Novej Giełdy na listę ostrzeżeń KNF zarząd Hawe informował, że prowadzi z państwem rozmowy i chce by instrumenty na akcje Hawe były tam notowane. Czy coś się zmieniło?

Cały czas zgłaszają się do nas akcjonariusze Hawe. Zbieramy pulę akcji, która pozwoli rozpocząć debiut.

Akcjonariusze, których jeszcze spółek zgłaszają się do państwa z chęcią wprowadzenia instrumentów do obrotu na Novej Giełdzie?

Wczoraj podjęliśmy decyzję, że będziemy notować opcje na akcje Petrolinvestu, którego notowania są bezterminowo zawieszone. Do obroty na naszej giełdzie wejdą one 31 lipca. Zebraliśmy już pulę kilkunastu inwestorów. Kursem odniesienia będzie 1,94 zł, czyli cena z ostatniego dnia notowań na GPW. Opcje na akcje spółki Zortrax zadebiutują u nas 22 lub 23 sierpnia.


Wideo komentarz

Powiązane artykuly