Energetyka

Energa chce uznania nieważności umów na certyfikaty. Zyska 2,1 mld zł

Energa chce zaprzestać realizacji umów na kupno zielonych certyfikatów. Otrzymują je właściciele instalacji odnawialnych źródeł energii (OZE), głównie wiatraków, z którymi gdański koncern zawarł przed laty umowy długoterminowe.
Foto: Fotorzepa, Waldemar Kompała

Energetyczna spółka szacuje pozytywny wpływ tej decyzji na ok. 110 mln zł w 2018 roku, a w pozostałym okresie obowiązywania umów na ok. 2,1 mld zł. Ta kwota wynika z wejścia w życie poselskiej nowelizacji ustawy o OZE z lipca br.

„Powyższe wyliczenia opierają się na założeniu wolumenu sprzedaży detalicznej na poziomie roku 2016 (19 TWh) oraz poziomu jednostkowej opłaty zastępczej w całym okresie obowiązywania umów w wysokości 43 zł/MWh" – napisano w komunikacie giełdowych spółki.

Zarząd spółki Energa-Obrót podjął uchwały o wszczęciu postępowań sądowych i arbitrażowych, których przedmiotem ma być ustalenie nieistnienia stosunków prawnych, jakie miały powstać wskutek zawarcia przez spółkę zależną z wytwórcami energii z OZE 22 ramowych umów.

Jak dodano, zarząd podjął decyzję o zaprzestaniu realizacji umów i o wszczęciu postępowań sądowych i arbitrażowych przeciwko kontrahentom, tj. podmiotom wytwarzającym energię elektryczną i sprzedającym spółce zależnej prawa majątkowe, oraz bankom - cesjonariuszom.

Zarząd spółki zależnej stanął na stanowisku, że umowy są nieważne z uwagi na okoliczność, że zobowiązywały one do zawierania umów sprzedaży praw majątkowych z pominięciem trybu przetargowego, przez co istnieje wysokie prawdopodobieństwo nieważności umów.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły