Biznes i sport

Jakie spółki z GPW można kupić za Neymara

Prawie miliard zł za brazylijskiego piłkarza pozwoliłby stać się właścicielem takich spółek z GPW jak Medicalgorithmics, Paged czy Robyg albo kupić pakiet akcji PZU dający 66 mln zł dywidendy rocznie.
Foto: PAP/EPA

Neymar Junior przechodzi z Barcelony do Paris Saint-Germain. Nie za darmo, bo transfer będzie kosztować paryski klub 222 mln euro (przy obecnym kursie 4,25 zł za euro daje to równowartość 940 mln zł). To absolutny rekord w historii transferów – poprzedni sprzed roku – czyli przejście Paula Pogby z Juventusu do Manchesteru United kosztowało angielski klub 105 mln euro.

Można stać się właścicielem znanych firm

Kwota zapłacona za Neymara przyprawia o zawrót głowy. I rodzi pytanie w jaki sposób inny można by ją spożytkować – na przykład inwestycyjnie. Za blisko 1 mld zł można stać się jedynym właścicielem kilku znanych i dobrze radzących sobie spółek z GPW (dla uproszczenia pomijając koszty transakcyjne i premię, konieczną zwykle do skutecznego wezwania i ściągnięcia spółki z giełdy).

Obecnie za tę kwotę można stać się właścicielem Medicalgorithmics (kapitalizacja na GPW to 960 mln zł, czołowy na świecie producent urządzeń do zdalnej diagnostyki pracy serca), Robygu (955 mln zł, jeden z trójki największych deweloperów w Polsce) czy Mennicy Polskiej (948 mln zł, producent monet obiegowych i kolekcjonerskich dla Narodowego Banku Polskiego, także inwestujący w nieruchomości). Można kupić także cały Wielton (915 mln zł) czyli jednego z dziesięciu największych w Europie producentów producent i sprzedawcy naczep, przyczep oraz zabudów na samochody ciężarowe czy Paged (904 mln zł) jednego z największych w Polsce producentów sklejki, płyt i mebli. W kwocie stać by nas było także na Śnieżkę (873 mln zł) jednego z czołowych producentów farb i lakierów w Polsce albo LC Corp (869 mln zł), jednego z największych deweloperów w naszym kraju.

Inną opcją jest nowosądecki Newag (770 mln zł) producent taboru kole¬jo¬wego, tram¬wa¬jów i pojaz¬dów metra, którego kurs akcji na GPW ostatnio jest pod presją. Można stać się też właścicielem Agory (744 mln zł), wydawcy „Gazety Wyborczej" oraz właściciela kin Helios. Z finansowych spółek w kwocie za Neymara zawierają się takie spółki jak Altus TFI (740 mln zł) czy Bank Ochrony Środowiska (665 mln zł) oraz X-trade Brokers (628 mln zł).

Vistula, Wittchen czy Bioton?

Ale 940 mln zł można rozłożyć na parę „tańszych" spółek. Na przykład można zgarnąć sporą część rynku mody męskiej przejmując Vistulę (609 mln zł, oprócz odzieżowych marek Vistula i Wólczanka z damskim Deni Cler ma także jubilerskiego W.Kruka) oraz Bytom (178 mln zł), spokojnie wystarczyłoby jeszcze na Próchnika (49 mln zł). Do kupienia byłby jeszcze CDRL (162 mln zł), właściciel dziecięcej marki Coccodrillo.

Z rynku handlowego stać byłoby nas także łącznie na Wittchena (309 mln zł, producent galanterii skórzanej) oraz Monnari (246 mln zł, specjalizuje się w modzie damskiej). Do tego można dorzucić inną firmę z branży handlowej, choć z innej części rynku - Ambrę – dystrybutora alkoholi (głównie win). Zwolennicy biotechnologii mogliby postawić na Selvitę (685 mln zł), Bioton (487 mln zł) czy Polski Bank Komórek Macierzystych (255 mln zł), Adiuvo (208 mln zł) czy Cormaya (188 mln zł).

A może lepsze dywidendy?

Wspomniane spółki jednak rzadko wypłacają dywidendy, wyjątkiem są m.in. Newag, Polski Bank Komórek Macierzystych, Wittchen czy Śnieżka. Jeśli komuś zależałoby na corocznym przypływie gotówki mógłby postawić na kupno mniejszego pakietu akcji spółek typowo dywidendowych, oferujących wysokie stopy dywidendy rzędu 5-7 proc. (obecne roczne średnie oprocentowanie nowych lokat to 1,5 proc., dwuletnie obligacje skarbowe dają rocznie 2,40 proc.).

Jedną z propozycji może być PZU, które wraca do wypłaty wysokich dywidend. Jeśli ubezpieczyciel w przyszłym roku znowu wypłaciłby kwotę dającą 7-proc. stopę dywidendy, wtedy pakiet akcji kupiony za 940 mln zł przyniesie 66 mln zł przez rok (brutto, czyli przed potrąceniem o 19-proc. podatek od zysków kapitałowych). Dobry zwrot można uzyskać też na akcjach dwóch banków wyróżniających się w sektorze wysokimi dywidendami: Pekao i Handlowego. Ten pierwszy dał w tym roku 6,7-proc. stopę dywidendy, drugi zaś 6,2-proc. Oznacza to, że gdybyśmy całą naszą „neymarową" gotówkę przeznaczyli na zakup akcji któregoś z nich roczny zwrot wyniósłby odpowiednio 63 mln zł i 58 mln zł. Dla porównania kapitalizacja całego PZU to 39,7 mld zł, Pekao to 33,5 mld zł, Handlowego 9,2 mld zł.


Wideo komentarz

Powiązane artykuly