To głównie efekt dużego wzrostu cen uprawnień do emisji CO2 i węgla kamiennego, co szczególnie dotknęło polskie firmy energetyczne, bo 80 proc. prądu w naszym kraju powstaje w elektrowniach węglowych. Ekonomiści Credit Agricole Banku Polska w październiku szacowali, że polskie przedsiębiorstwa odczują wzrost cen prądu z początkiem przyszłego roku i że wyniesie on najprawdopodobniej od 50 do 70 proc. rok do roku (gospodarstwa domowe obowiązuje taryfa ustalana przez Urząd Regulacji Energetyki). Zwracają uwagę, że koszty energii miały dotychczas ograniczone znaczenie w strukturze łącznych kosztów firm. W przypadku wszystkich branż ogółem koszty energii stanowiły w 2017 r. przeciętnie 1,36 proc. przychodów i 1,44 proc. kosztów, a w przypadku przetwórstwa było to odpowiednio 1,56 proc. i 1,65 proc. W najbardziej energochłonnych kategoriach przetwórstwa (np. produkcja metali) współczynniki te wynoszą blisko 5 proc., a w górnictwie w okolicach 4 proc. Wyjątkiem jest sekcja „działalność związana z obsługą rynku nieruchomości", w której koszty energii mają duże znaczenie – energochłonność przychodowa wynosi ponad 20 proc. Zdaniem ekspertów Credit Agricole reakcja firm na wyższe ceny energii będzie odmienna w zależności od branży, co wynika ze zróżnicowanej możliwości przerzucenia cen energii na odbiorcę końcowego. Podzielili firmy na trzy grupy. W pierwszej wzrost cen energii powoduje zwiększenie udziału tych kosztów zarówno w kosztach ogółem, jak i w przychodach. Oznacza to, że firmy nie przerzucają wyższych cen prądu na kontrahentów, co prowadzi do spadku ich marży lub wymaga obniżenia innych kosztów. Do tej grupy można zaliczyć m.in. przetwórstwo ogółem, w tym produkcję drewna, wyrobów chemicznych, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych oraz metali. W drugiej grupie wyższe ceny prądu powodują wzrost energochłonności kosztowej, ale udział kosztów energii w przychodach pozostaje bez zmian. Takie firmy przerzucają w pełni wyższe koszty prądu na odbiorców (podwyższając ceny produktów) lub na swoich poddostawców (wymuszając na nich obniżki cen towarów). Do tej grupy można zaliczyć m.in.: górnictwo, produkcję żywności, papieru, substancji farmaceutycznych, maszyn i urządzeń. Wzrostu cen można się również spodziewać w usługach, w tym w transportowych. W trzeciej grupie wzrost cen prądu nie prowadzi do istotnego zwiększenia ich udziału w kosztach ogółem. To branże, których zapotrzebowanie na prąd jest niewielkie, czyli m.in. rolnictwo, budownictwo, przetwórstwo (produkcja napojów, odzieży, wyrobów skórzanych, metalowych wyrobów gotowych, komputerów, pojazdów samochodowych, mebli) i branże usługowe (informacja i komunikacja, handel, zakwaterowanie i usługi gastronomiczne), finanse i ubezpieczenia, opieka zdrowotna). mr