Rozczarowaniem pozostaje przede wszystkim utrzymujący się spadek nowych zamówień, a także pogarszająca się sytuacja w eksporcie, gdzie zamówienia zagraniczne maleją już dziesiąty miesiąc z rzędu. Firmy wciąż ograniczają zatrudnienie, choć tempo redukcji etatów nieco wyhamowało. Pewnym promykiem optymizmu są lepsze nastroje dotyczące perspektyw na najbliższe 12 miesięcy.
Na razie są to jednak głównie sygnały nadziei na poprawę w przyszłości, podczas gdy bieżące dane potwierdzają, że polski przemysł pozostaje w słabej kondycji. Odczyt można więc traktować raczej jako sygnał stabilizacji na niskich poziomach aktywności niż zapowiedź wyraźniejszego ożywienia. Z perspektywy rynku wrześniowe dane są kolejnym argumentem za tym, że oczekiwane ożywienie w przemyśle nadal pozostaje bardziej w sferze marzeń niż twardych danych.
Z kolei wrześniowy odczyt PMI dla przemysłu strefy euro potwierdził, że ożywienie w sektorze wytwórczym wyraźnie przyspiesza. Wskaźnik wzrósł do 52,9 pkt, osiągając najwyższy poziom od maja 2022 r., a nowe zamówienia rosły w najszybszym tempie od ponad czterech lat. Coraz lepiej wygląda również produkcja, która zwiększa się najszybciej od początku 2022 r., pokazując, że poprawa popytu zaczyna przekładać się na realną aktywność firm. Pozytywnym sygnałem jest także fakt, że po raz pierwszy od ponad czterech lat wszystkie kraje objęte badaniem odnotowały odczyty PMI powyżej granicy 50 pkt.