Bieżący tydzień przynosi kontynuację trendów i niepewności oscylujących wokół kwestii ropy, rentowności długu i ich wpływu na rynki akcji.

Brak porozumienia USA–Iran odebrany został negatywnie, jednak dane statystyczne sugerują, że pozostałe kraje Zatoki systematycznie wznawiają eksport ropy, co sugeruje że balans konfliktu zaczyna się potencjalnie przesuwać w kierunku siły militarnej USA i jej funkcji konwojowej. Rynek najwyraźniej podjął już jednak scenariusz, iż najbliższe kwartały będą potencjalnie skutkować wzrostem oczekiwań inflacyjnych i docelowych stóp procentowych.

Skutkuje to dość nerwowymi nagłówkami medialnymi dotyczącymi najwyższych rentowności długu od czasów światowego kryzysu finansowego. Co ciekawe, ruchy EBC czy Fedu nie podważyły znacząco trendu wzrostowego na światowych giełdach, na których indeksy pozostają niedaleko ATH. Teoretycznie wyższe stopy procentowe nakazywałyby dyskontować przyszłe przepływy z AI czy podnieść kwestie aktualnej kapitałochłonności segmentu. W praktyce jednak środowisko inflacyjne przy solidnym wzroście gospodarczym jest zwyczajowo prowzrostowe dla rynków i spółek.

Ciekawie jest również lokalnie, gdyż krajowy rynek zaczyna skłaniać się ku scenariuszom podwyżek przez RPP w 2027 r. Zmiana ta powinna stanowić lokalne wsparcie dla PLN, który znajduje się ostatnio pod presją (podobnie jak inne waluty EM/CEE) za sprawą umocnienia dolara na szerokim rynku.