Niegasnący konflikt na Bliskim Wschodzie, i co się z tym wiąże, nieustanne zawirowania na rynku ropy naftowej dodatkowo utrwalają to wymagające otoczenie makroekonomiczne. Nawet środowy, nieco łagodniejszy od rynkowych oczekiwań odczyt wskaźnika PCE nie zdołał powstrzymać wyprzedaży na rynku długu. Co ciekawe, dynamicznie rosnące rentowności obligacji nie mają jak dotąd negatywnego przełożenia na zachowanie światowych parkietów akcyjnych. Sytuacja na rynku długu pozostaje jednak głównym, potencjalnym czynnikiem ryzyka.
Analizując wykres rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych, obserwujemy niebywałą wręcz falę popytową, co w praktyce oznacza gwałtowną wyprzedaż i spadające ceny samych papierów dłużnych. Z perspektywy średnioterminowej kluczowe znaczenie zyskuje w moim odczuciu rejon 5,42–5,45 proc. W tym relatywnie wąskim przedziale (wykres w skali tygodniowej) precyzyjnie grupują się bowiem liczne projekcje oraz zniesienia zewnętrzne Fibonacciego, wygenerowane na bazie wiarygodnych, średnioterminowych ruchów cenowych. Historia notowań pokazuje, że tak skondensowane obszary techniczne są zazwyczaj rygorystycznie respektowane przez rynek. Nie można zatem wykluczyć, że we wskazanym rejonie dojdzie do powstrzymania trwającej obecnie przeceny na obligacjach. Konfrontacja z tą barierą, biorąc pod uwagę opisywane zgrupowanie, może okazać się optymalnym miejscem do zakupów papierów dłużnych, inicjującym wyczekiwany spadek rentowności.
Sytuacja na rynku długu bezpośrednio rzutuje na ocenę perspektyw dla Wall Street, w tym zwłaszcza wrażliwego na koszt pieniądza sektora technologicznego. Wydarzenia na indeksie Nasdaq nieprzerwanie rozgrywają się w rejonie silnego i respektowanego oporu: 27350–27550 pkt. Od czerwca obóz byków nie potrafi zanegować tej przeszkody cenowej, a jest to warunek konieczny, aby mówić o wiarygodnym sygnale kontynuacji bazowego trendu wzrostowego. Poważny, niepokojący sygnał techniczny pojawiłby się jednak dopiero w momencie zanegowania najbliższego wsparcia Fibonacciego: 25730-25857 pkt. Takie rozstrzygnięcie przywróciłoby narrację o możliwości wykrystalizowania się na wykresie klasycznej formacji podwójnego szczytu.
Krótko podsumowując, obecnie na parkietach bazowych obserwujemy rosnące, techniczne napięcie między rynkiem długu a rynkiem akcji. Amerykańskie indeksy konsekwentnie utrzymują się ponad istotnymi wsparciami, podczas gdy rentowności obligacji docierają do swoich krytycznych barier. Taki układ sił może sprowokować wzrost zmienności na rynkach akcyjnych, jeśli bariera podażowa: 5,41–5,45 proc. na obligacjach zostanie zanegowana, a stosunkowo silne wsparcie: 25730–25857 pkt. na indeksie Nasdaq przełamane.