Zarówno złoto, jak i ropa przez cały poniedziałkowy handel stopniowo taniały. Cena żółtego kruszcu spadła w porównaniu do piątkowej sesji o ponad 10 dolarów i osiągnęła lokalny dołek na poziomie 625,70 dolarów za uncję. W przypadku ropy naftowej jej kurs obniżył się do rejonu 74 dolarów za baryłkę, co stanowi najniższy poziom od prawie trzech tygodni. Zmiany te są dowodem, że inwestorzy powoli przygotowują się na jutrzejsze, bardzo ważne dla amerykańskiej gospodarki odczyty makroekonomiczne. Chodzi tutaj przede wszystkim o komunikat na temat wartości inflacji za lipiec oraz odczyt najnowszego wyniku przepływów kapitałów do USA. (za czerwiec). O strategicznym charakterze tych danych świadczy również fakt, że opublikowane w dniu dzisiejszym informacje o wysokości PKB w Eurolandzie, pomimo, że były nieco lepsze od prognoz nie wygenerowały większej zmienności cen.
O godzinie 16:00 za jedno euro zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym trzeba było zapłacić 1,2741 dolara.
Sytuacja techniczna eurodolara: sytuacja od piątku praktycznie się nie zmieniła. Byki dość mocno bronią się w rejonie silnych, technicznych wsparć: 1,2740 - 1,2710. Utrzymanie tego obszaru w dniu dzisiejszym daje pewne podstawy by sądzić, że jesteśmy świadkami formowania bazy pod korektę zeszłotygodniowego umocnienia dolara względem euro. Ze względu jednak na spodziewane jutro kluczowe w tym tygodniu dane makro ze Stanów Zjednoczonych obraz techniczny może okazać się niezbyt precyzyjnym narzędziem analizy przyszłego kierunku.
RYNEK KRAJOWY
Poniedziałek na krajowym rynku walutowym przebiegał w atmosferze urlopów i przedłużonego weekendu. Wartość polskiej waluty zmieniała się tylko w niewielkim zakresie. Rynek pozostał bardzo płytki, co widać było przez pryzmat mniejszej niż zwykle ilości przeprowadzanych transakcji. Można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że najbliższe dni przyniosą większą zmienność. Bezpośrednim ich powodem będzie zapowiedziana spora ilość ważnych informacji o charakterze statystyczno-ekonomicznym zarówno z Polski (środa) jak i zza oceanu. O godzinie 16:00 za jedno euro zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym trzeba było zapłacić 3,8760 złotego, a za dolara 3,0410.