RPP obniżyła - zgodnie z oczekiwaniami - stopy procentowe o 25 pb, w tym podstawową do 5,25%. Zdaniem analityków o obniżce zadecydował głos prezesa Narodowego Banku Polskiego Leszka Balcerowicza.
"Moim zdaniem wzięła górę argumentacja, że inflacja jest pod kontrolą. Wydaje mi się także, że Rada podkreśli, iż bardzo umiarkowana dynamika płac ogranicza presję popytową i impuls inflacyjny"- powiedział Łukasz Tarnawa, główny ekonomista banku PKO BP.
"Wydaje się, że RPP wciąż jest pewna, iż nie ma większego ryzyka wzrostu inflacji w polskiej gospodarce" - uważa Lars Christensen, analityk Danske Bank Polska.
Inflacja w maju wzrosła do 0,4% r/r wobec oczekiwań rynkowych na poziomie 0,5-0,6%. Najprawdopodobniej też inflacja na koniec roku znajdzie się poniżej 2,0%, czyli poniżej celu inflacyjnego, a cel ciągły na poziomie 2,5% +/- 1 pkt proc. w roku przyszłym też nie wydaje się zagrożony.
"Z drugiej strony RPP mogła wziąć pod uwagę niepewność co do rozwoju sytuacji gospodarczej w strefie euro w drugiej półroczu: duża obniżka stóp procentowych przez EBC i obniżenia prognoz gospodarczych wskazują, że II półrocze będzie tam naprawdę słabe. I to może ograniczyć perspektywy rozwoju polskiej gospodarki w drugim półroczu" - dodał Tarnawa.