"Osiągnięcie rentowności Kompanii Węglowej zakładanej na 2005 roku musiałoby być osiągnięte z kolejnymi dofinansowaniami około 300 mln w przypadku łączenia kopalń lub 600 mln zł w przypadku równomiernego ograniczania wydobycia we wszystkich 23 kopalniach" - powiedział Madej.
Tymczasem KW oczekuje na 400 mln zł dokapitalizowania w akcjach płynnych oraz 400 mln zł w aktywach niepłynnych, które rząd obiecał zrealizować do końca września. Pierwotnie warunkiem dokapitalizowania miał być plan wygaszenia wydobycia o 9,2 mln ton poprzez likwidację kopalń.
KW przedstawiła program zmniejszenia wydobycia oraz plan likwidacji do końca 2003 roku czterech kopalń: "Bytom II" i "Centrum" w Bytomiu, "Polska-Wirek" w Rudzie Śląskiej oraz "Bolesław Śmiały" w Łaziskach Górnych, jednak wskutek protestów górników nie przystąpiono do realizacji programu.
Oprócz likwidacji kopalń pojawiły się nowe rozwiązania, takie jak łączenie kopalń przy jednoczesnym przekazaniu kopalni "Bolesław Śmiały" Południowemu Koncernowi Energetycznemu (PKE) lub też równomiernego ograniczenia wydobycia we wszystkich kopalniach wchodzących w skład KW.
Według poniedziałkowej "Gazety Wyborczej" protesty górników zostały zawieszone po tym, jak posłowie zgłosili poprawkę do projektu ustawy o restrukturyzacji górnictwa, zakładającą, że budżet będzie finansował nie tylko zamykanie, ale i łączenie kopalń.