"Grudniowa inflacja będzie jeszcze w miarę dobra. Natomiast przygotowujemy się w styczniu na znaczny jej skok w górę - do 2%, a to m.in. za sprawą wprowadzenia opłaty paliwowej, podwyżki akcyzy na artykuły spirytusowe. Spodziewamy się też wyższych cen chleba" - powiedział Marcin Mrowiec, ekonomista Banku Przemysłowo-Handlowego PBK.
Od 1 stycznia wzrosła akcyza na paliwo, co - w połączeniu z wejściem w życie przepisów o pobieraniu opłaty paliwowej - spowodowało znaczący wzrost cen. PKN Orlen podniósł ceny hurtowe benzyn o 144-145 zł na 1000 litrów, a ceny hurtowe oleju napędowego - o 100 zł. Grupa Lotos podniosła ceny odpowiednio o 140 zł i 105 zł za 1000 litrów.
Również od 1 stycznia wzrosły opłaty za usługi pocztowe i abonament RTV, a w połowie stycznia zwiększy się akcyza na alkohol i papierosy.
Po pierwszych tygodniach 2004 roku nastąpi już lekkie uspokojenie. Do napięć może dojść dopiero w połowie roku.
"Inflacja rośnie. W połowie roku, z powodu efektu bazy, cen żywności, możemy się spodziewać przekroczenia poziomu 3% w ujęciu rocznym. Jednak na koniec roku inflacja ustabilizuje się w okolicach 2,6%" - powiedział Arkadiusz Krześniak, ekonomista Deutsche Banku.