"To są teraz decydujące tygodnie, które wyklarują scenariusz dla gospodarki. Stąd też dylematy Rady, podobne zresztą do dylematów Fedu. Jakby nie patrzeć, sygnały płynące z gospodarki są mieszane. Produkcja przemysłowa mogłaby wskazywać na podwyżki stóp, ale dane o bezrobociu - nie" - powiedział Wojtyna w wywiadzie dla agencji ISB.
Produkcja przemysłowa odnotowuje w ostatnich miesiącach dynamiczny wzrost. Przyśpiesza też znacznie sprzedaż detaliczna. Jednocześnie zaczyna się pojawiać presja na wzrost inflacji. Ożywienie gospodarcze nie przekłada się jeszcze jednak na rynek pracy. Bezrobocie pozostaje jedno z najwyższych w Unii Europejskiej (UE) i wynosi powyżej 20%.
Zbyt wczesna podwyżka stóp procentowych mogłaby wyhamować ożywienie gospodarcze, zaprzepaszczając szanse na poprawę sytuacji na rynku pracy i odbudowę inwestycji. Stąd też działania Rady muszą się cechować wyjątkowo dużą ostrożnością.
"To jest dylemat. Należy starać się nie dopuścić do zgaszenia rodzącego się popytu inwestycyjnego, gdyż to właśnie silny popyt inwestycyjny przesądza o trwałości ożywienia. A na razie inwestycje są chwiejne, podatne na przeróżne sygnały. Ostrożność jest bardzo wskazana" - powiedział Wojtyna.
Wojtyna zaznaczył też, że poza większą pulą twardych danych o polskiej gospodarce, o wpływie wejścia Polski do UE, w najbliższych tygodniach można się też spodziewać jaśniejszej sytuacji na scenie politycznej. To pozwoli na lepszą ocenę sytuacji przez Radę, która, jego zdaniem, powinna prowadzić politykę monetarną ostrożnie, wprowadzając zmiany stopniowo, wtedy, gdy są niezbędne.