Kwartalny indeks uzyskał w maju poziom 66 punktów wobec 58 punktów w poprzednim miesiącu.
Według ekspertów PKPP głównym czynnikiem przyspieszenia jest wciąż popyt eksportowy, który ciągnie wzrost produkcji przemysłowej, przy w miarę stabilnym od trzech kwartałów wzroście konsumpcji prywatnej.
Przyśpieszenie gospodarcze następuje jednak wciąż bez przyrostu zatrudnienia i dużych nakładów inwestycyjnych. Nie oznacza to jednak, że nie widać żadnych oznak ożywienia inwestycyjnego. Na powoli, ale rosnące, inwestycje wskazuje przede wszystkich przyspieszający import.
"To może oznaczać, że powoli zaczyna się już odbudowa inwestycji. A trzeba pamiętać, że bez boomu inwestycyjnego, ich wzrostu o 15-20%, żadnych efektów dla zmniejszenia bezrobocia nie będzie" - powiedział Stanisław Kubielas, ekspert PKPP.
Czy wzrost inwestycji utrzyma się i przyspieszy zależy zaś w dużej mierze od polityki, gdyż klimat inwestycyjny psuje brak wyraźnej perspektywy reformy finansów publicznych w warunkach rosnącej niestabilności sytuacji politycznej w kraju - braku rządu i potencjalnej perspektywy wcześniejszych wyborów.