Taka konstrukcja oznacza, że w okresie najbliższych 3 lat kapitał zakładowy może zostać rozwodniony blisko dwukrotnie, co oznaczałoby poważne zmiany w strukturze akcjonariatu.
Zdaniem analityków jedynym logicznym uzasadnieniem dla tak dużej emisji może być hipotetyczna potrzeba sfinansowania zakupu stacji telewizyjnej.
"Tak naprawdę nie wiemy, na co Agora zamierza przeznaczyć te środki. Na razie wiemy tylko tyle, że zarząd upiera się przy swojej strategii. Jeśli tak, to w grę może wchodzić ewentualny zakup przez Agorę jakieś stacji telewizyjnej" - powiedział Bartek Michalski, analityk z BDM PKO BP.
Zdaniem Waldemara Bojary, doradcy inwestycyjnego z DM BOŚ, zarząd Agory zamierza przygotować sobie "furtkę" finansową.
"Wiele spółek robi coś podobnego. W chwili, kiedy nadarzy się jakaś okazja na akwizycję, zarząd bardzo szybko może podjąć decyzję, już bez zgody walnego" - powiedział Bojara.