Reklama

I półrocze dla Pekao było udane, ale w bilansie jest wiele niepokojących zjawisk - analitycy

Warszawa, 06.08.2004 (ISB) - Choć na pierwszy rzut oka wyniki Banku Pekao SA wydają się być bardzo dobre, po bliższym spojrzeniu jest kilka niepokojących rzeczy, szczególnie patrząc na akcję kredytową i depozytową banku, uważają analitycy. Bankowi na pewno pomoże przyspieszająca gospodarka i ruszające inwestycje.

Publikacja: 06.08.2004 17:15

Grupa Banku Pekao SA miała 369,24 mln zł zysku netto w II kw. 2004 roku, wobec 249,53 mln zł zysku rok wcześniej, podał bank w raporcie w piątek. Jest to wynik lepszy od oczekiwań rynkowych, których średnia wynosiła 324,7 mln zł. Analitycy spodziewali się zysku w wysokości 289,0-346,9 mln zł w tym kwartale.

"Generalnie wyniki są bardzo dobre, chociaż należy pamiętać, że były tam wydarzenia jednorazowe" - powiedział Marcin Materna, analityk Domu Maklerskiego Millennium.

Bank skupiając się na dochodowych biznesach odwraca negatywne tendencje z poprzednich kwartałów, dodaje analityk DM Millennium.

"Zysk netto na pierwszy rzut oka jest bardzo udany, ale po bliższym poznaniu okazuje się, że to jednak nie wygląda tak dobrze" - powiedział z kolei Robert Sobieraj, analityk Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP.

Zwraca on uwagę, że na tak dobre wyniki złożyły się zwrot z tytułu Funduszu Poręczeń Unijnych, jak i niższa - 19% - stopa podatku CIT.

Reklama
Reklama

Nadal jednak martwią niewielkie przyrosty w poszczególnych kategoriach dochodów.

"To ciągle są jednak dosyć płaskie wyniki, zbyt wiele tam nie przyrasta po stronie depozytów czy dochodów ogółem" - stwierdził Materna.

"Niestety niedobre zjawiska ujawniają się po stronie dochodowej - spadły dochody odsetkowe, a także dochody ogółem" - zauważa z kolei Sobieraj.

Przychody odsetkowe w drugim kwartale grupy wyniosły 914,54 mln zł wobec 967,37 mln zł rok wcześniej.

Pomimo tendencji do rekompensowania spadku dochodów odsetkowych dochodami z tytułu opłat i prowizji, analityk BDM zwraca uwagę na fakt, że na tle rynku Pekao nie wygląda pod tym względem za dobrze.

"Rosną rynkowe stopy procentowe, a wraz z nimi marże. Kilka banków pokazało w dochodach odsetkowych lepsze od oczekiwanych wyniki" - powiedział Sobieraj.

Reklama
Reklama

Zwraca on także uwagę na malejącą akcję kredytową i depozytową Pekao.

"Na niewiele przekładają się też zapowiedzi o ekspansji kredytów hipotecznych, przynajmniej nie w takim zakresie, jak to było zapowiadane" - uważa analityk.

Jednak przy tak dużym banku, który miał do niedawna relatywnie wysokie udziały rynkowe, obrona przed konkurencją jest bardzo trudna.

"To czego nie widać patrząc tylko na największe banki to fakt przejmowania coraz większej liczby klientów przez jednostki mniejsze, o bardziej elastycznej ofercie lepiej trafiającej do klienta" - powiedział także Sobieraj.

Dodatkowo tak duży bank jest strasznie czuły na kondycję całej gospodarki.

"Jest prawda w stwierdzeniu, że wzrost gospodarczy pomaga tak dużym bankom i znajduje odzwierciedlenie w wynikach" - uważa analityk.

Reklama
Reklama

Tymczasem akcja kredytowa przedsiębiorstw nadal nie jest zadawalająca, a natężenie inwestycji spodziewane jest dopiero na przełom trzeciego i czwartego kwartału, stwierdził także Sobieraj.(ISB)

qk/ks

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama