"Rynki niemal nie zareagowały, bo wszyscy tego właśnie oczekiwali" - powiedział Tomasz Zdyb, analityk z Banku Pekao SA.
O godzinie 13.00 euro kosztowało 4,3455 zł, a dolar 3,3990 zł, zaś odchylenie wynosiło 8,5% po mocnej stronie parytetu wobec ok. 8,35% przed ogłoszeniem decyzji.
Ekonomiści przewidywali, że Rada wstrzyma się z decyzjami do listopada, kiedy to pojawi się nowa projekcja inflacyjna i utrwalą się trendy widoczne w gospodarce.
"RPP zaskakując rynki kilkakrotnie w ciągu ostatnich miesięcy, tym razem postanowiła nie robić niespodzianki [...] w ten sposób Rada poczyniła pierwszy krok w kierunku odbudowania swojej wiarygodności" - napisał Lars Christensen, starszy analityk Danske Banku, w komentarzu do decyzji RPP.
"Nadal oczekujemy zacieśniania polityki w przyszłym roku, a następna podwyżka stóp może nastąpić najwcześniej na kolejnym, listopadowym posiedzeniu RPP. Jednak podwyżka będzie silnie zależała od danych makroekonomicznych w przyszłym miesiącu -szczególnie o cenach żywności i cenach ropy" - czytamy w komentarzu.