Dodał, że może być to związane z zakupami złotego na weekend ze względu na wyższe oprocentowanie niż w euro.
Jednak, według niego, nasza waluta nie powinna umocnić się poniżej 3,86 zł za euro. "Wydaje się, że złoty może powrócić w ciągu dnia do osłabiania i testować poziom 3,88-3,89 za euro" - dodał.
Analityk z TMS uważa, że notowania złotego będą się kształtować w piątek w przedziale 3,86,-3,89.
W piątek przed godziną 10:00 za euro płacono średnio 3,8660 zł, natomiast dolar kosztował 3,2830 zł, co odpowiadało odchyleniu od starego parytetu na poziomie 15,9%. Na rynku międzynarodowym za euro płacono 1,1774 USD.
W piątek na otwarciu za euro płacono 3,8800 zł, natomiast dolar był warty 3,2900 zł, co odpowiadało odchyleniu od starego parytetu o 15,8% po mocnej stronie. Na rynku międzynarodowym za euro płacono 1,1800 USD. (ISB)