"Zdecydowana większość Polaków wybiera kredyty nominowane we frankach szwajcarskich, a nie w złotych. Głównym kryterium wyboru jest cena" - czytamy dalej.
Przyczyną boomu w kredytach mieszkaniowych jest wejście - od 1 lipca br. - ograniczeń na tym rynku.
Komisja Nadzoru Bankowego (KNB) zaleca m.in., aby począwszy od 1 lipca br. banki oferowały przede wszystkim kredyty hipoteczne w złotych, a jeśli klient zdecyduje się na kredyt denominowany w walucie obcej, by zdolność kredytową obliczać jak dla kredytów złotowych i powiększać kapitał kredytu do wyliczeń o dodatkowe 20%.
"Bankowcy twierdzą, że zaciągalibyśmy jeszcze więcej kredytów mieszkaniowych, gdyby na rynku była większa podaż nieruchomości. Na razie mieszkań jest zdecydowanie mniej niż kupujących" - czytamy w "Rz".
Gazeta zwraca uwagę, że przewaga popytu nad podażą sprawia, iż szybko rosną ceny mieszkań, szczególnie w dużych miastach.