Reklama

BIEC: Wskaźnik przyszłej inflacji wskazuje na zahamowanie wzrostu inflacji

Warszawa, 13.10.2006 (ISB) - Wskaźnik przyszłej inflacji (WPI), informujący o kształtowaniu się cen konsumpcyjnych (CPI) wzrósł ponownie, praktycznie nie zmienił się w listopadzie wobec października, a jego kilkumiesięczna stabilizacja wskazuje na zahamowanie wzrostu inflacji, podało Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych (BIEC) w komunikacie w środę.

Publikacja: 15.11.2006 09:41

"Od kilku miesięcy widać jednak stabilizację wartości WPI. Oznacza to, że wzrost presji inflacyjnej uległ wyhamowaniu. Na razie jednak nie widać również oznak powrotu do trendu spadkowego. Z rynku płyną sygnały, których konsekwencją może być zarówno wzrost jak i spadek inflacji w przyszłości" - napisano w komunikacie BIEC.

BIEC zwraca uwagę, że złoty umocnił się w ostatnim miesiącu względem dwóch podstawowych walut i jest najmocniejszy od pół roku. Analitycy oczekują utrzymania się trendu aprecjacyjnego.

"Sytuacja na rynku walutowym jest jednak relatywnie stabilna, a trend umacniania się złotego wynika z wciąż jeszcze niskiej inflacji w Polsce, a także z wyższych niż w strefie euro stóp procentowych zachęcających inwestorów do lokowania kapitału w Polsce. Kontynuacja trendu umacniania się złotego jest zatem dość prawdopodobna" - podano w komunikacie.

Przewidywania przedsiębiorców co do wzrostu cen produkowanych przez nich wyrobów są nieco słabsze niż przed miesiącem, odnotowuje BIEC.

"Słabnie również dynamika cen produkcji sprzedanej przemysłu, czego konsekwencją może być również zmniejszenie się presji na wzrost cen dóbr konsumpcyjnych (CPI)" - czytamy dalej.

Reklama
Reklama

BIEC podkreśla też, że w ostatnim okresie wzrósł odsetek wykorzystania mocy produkcyjnych.

"Przedsiębiorcy w okresie przedświątecznym zwiększają produkcję, co również przekłada się na większe wykorzystanie posiadanych zasobów. Jednak nawet po wyeliminowaniu czynnika sezonowego, widoczny jest wzrost wykorzystania mocy produkcyjnych, co jest konsekwencją bardzo dynamicznego wzrostu gospodarczego" - głosi komunikat.

Analitycy ostrzegają jednak, że utrzymanie się wysokiej dynamiki rozwoju gospodarki połączone z coraz bardziej intensywnym wykorzystaniem zasobów może przyczynić się jednak do nasilenia presji inflacyjnej w najbliższym okresie.

Z kolei dane dotyczące zadłużenia gospodarstw domowych i budżetu państwa wskazują na prawdopodobne zmniejszenie presji na wzrost cen.

Choć zadłużenie gospodarstw domowych wzrosło o ponad 31% r/r i wciąż przyspiesza, to według analityków przyspieszenie to jest jednak coraz wolniejsze i pojawiają się pierwsze sygnały świadczące, że dynamika kredytów może się w najbliższym czasie ustabilizować.

BIEC dostrzega też pozytywne sygnały ze strony zadłużenia budżetu państwa, które zarówno w ujęciu nominalnym jak i realnym spadło.

Reklama
Reklama

"Prawdopodobną konsekwencją redukcji tego długu będzie zmniejszenie popytu ze strony sektora rządowego" - napisano w komunikacie.

Według analityków biura, ewentualny spadek cen paliw może być krótkotrwały z powodu przewidywanego wzrostu akcyzy od nowego roku.

BIEC podął też, że jednostkowe koszty pracy wciąż utrzymują się na relatywnie stabilnym poziomie, co jest wynikiem ustabilizowania się przeciętnych zarobków i zatrudnienia, a także relatywnie stabilnej dynamiki produkcji przemysłowej. (ISB)

tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama