Jego zdaniem, czwartkowe dane makroekonomiczne zza oceanu, między innymi o liczbie sprzedanych mieszkań na rynku wtórnym, mogą spowodować ożywienie na kursie eurodolara.
"Ale to dopiero po południu, tak że przed południem również spodziewałbym się spokoju" - powiedział Krzemiński.
W czwartek ok. godziny 10:00 euro wyceniano na 3,84 zł, dolar kosztował 2,925 zł, natomiast kurs eurodolara kształtował się na poziomie 2,9250 zł.(ISB)
dag/tom