"Nie biorę pod uwagę, że w przyszłym roku możemy mieć w Polsce deflację. Pamiętajmy bowiem, że szacunki Ministerstwa Finansów mówiące o 1-proc. rocznej inflacji są bardzo konserwatywne i będzie ona raczej wyższa" - powiedział Filar ISB w kuluarach Forum Ekonomicznego w Krynicy.
Stale mamy bowiem na podwyższonym poziomie wskaźnik inflacji bazowej, co oznacza, ze tak szybko z inflacji CPI schodzić nie będziemy. Członek Rady przypomniał też, że w Polsce cel inflacyjny realizowany był zawsze przy inflacji bazowej na poziomie 1,5-1,6%.
"Oczekuję, że w przyszłym roku uda się zredukować inflację bazową o 1 pp, ale to oznacza powrót do celu inflacyjnego, ale nie zjawiska deflacyjne, nawet w ujęciu miesięcznym. W tej sytuacji na pewno nie można liczyć na redukcje stóp procentowych, ale i podwyżki są raczej niemożliwe" - powiedział Filar.
"Rada ma jeszcze jedno narzędzie w swojej komunikacji w rynkami - ocenianie perspektyw przyszłej inflacji. Na razie utrzymywaliśmy zapis w komunikatach, mówiący o łagodnym nastawieniu. Jednak już we wrześniu powinniśmy przejść na neutralne nastawienie w polityce monetarnej" - podsumował Filar.
Przyjęty w tym tygodniu projekt ustawy budżetowej na 2010 rok przewiduje, że RPP do końca tego roku nie obniży już stóp procentowych, a w II przyszłego roku rozpocznie się - dokonywane już przez Radę nowej kadencji - zacieśnianie polityki monetarnej.