Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie mechanizmy stymulacyjne uruchamia Pekin, aby osiągnąć tegoroczny cel wzrostu gospodarczego.
- W jaki sposób rząd zamierza wesprzeć zadłużone samorządy oraz krajowy rynek nieruchomości.
- Jaki problem w sektorze bankowym może osłabić skuteczność działań stymulacyjnych.
- Z jakimi nowymi wyzwaniami mierzy się chiński rynek windykacji w obliczu rosnących długów.
Rząd Chin ogłosił, że „wprowadzi pakiet praktycznych i skutecznych dodatkowych działań”, aby zabezpieczyć realizację tegorocznych celów gospodarczych. W komunikacie po swoim posiedzeniu stwierdził, że problemy pojawiające się w gospodarce wymagają „intensyfikacji dostosowań antycyklicznych”. Część analityków prognozowała wcześniej, że na jesieni władze ChRL zdecydują się na zwiększoną stymulację gospodarczą, by osiągnąć cel wzrostu PKB wyznaczony na ten rok w przedziale 4,5 proc. – 5 proc. W drugim kwartale wzrost gospodarczy wyhamował bowiem do 4,3 proc.
– Sygnalizuje to, że w nadchodzących tygodniach prawdopodobnie zobaczymy dalsze wdrażanie polityki wspierającej krótko- i długoterminowe cele wzrostu – twierdzi Lynn Song, główny ekonomista ds. Chin w ING.
– Ostateczna dynamika wzrostu nie wydaje się sama w sobie wystarczająco silna, aby zapewnić realizację rocznego celu, co oznacza, że w czwartym kwartale potrzebne będzie dodatkowe wsparcie ze strony polityki gospodarczej. Celem takich środków byłoby zmniejszenie luki między bieżącym wzrostem a celem na poziomie 4,5 proc. Wskazuje to, że impuls stymulacyjny nie musi być duży, ponieważ sama luka jest prawdopodobnie niewielka – ocenia Jacqueline Rong, główna ekonomistka ds. Chin w BNP Paribas.
Czytaj więcej
Wielu komentatorów narzeka, że wizyta chińskiego przywódcy w Waszyngtonie przyniosła mało konkretów, ale sukcesem jest już to, że strony powstrzymu...
Część działań stymulacyjnych już zaczęto wdrażać. Według doniesień agencji Bloomberga, zaczęto oferować niskokosztowe finansowanie, aby pomóc firmom powiązanym z władzami lokalnymi w uregulowaniu zaległych rachunków. Ludowy Bank Chin utworzył nowy mechanizm pożyczek refinansowych, aby dostarczyć tani kapitał bankom komercyjnym. Celem jest zachęcenie instytucji finansowych do udzielania kredytów głównie państwowym podmiotom znanym jako lokalne spółki finansujące (LGFV) oraz innym firmom powiązanym z władzami lokalnymi. Analitycy z China Chengxin International Credit Rating Co., jednej z największych agencji ratingowych w kraju, podali w zeszłym roku, że władze lokalne i ich podmioty powiązane miały 4,5 biliona juanów (670 mld dol. lub 2,34 bln zł) przeterminowanych płatności.
Rząd ogłosił również, że będzie dofinansowywał spłatę odsetek od kredytów hipotecznych dla kupujących niektóre tańsze mieszkania w całym kraju. Osoby kupujące pierwsze mieszkanie otrzymają dopłaty o wartości 1 punktu procentowego w skali roku od kwoty kapitału kredytu na okres do pięciu lat – podano w oświadczeniu Ministerstwa Finansów opublikowanym późnym wieczorem we wtorek.
Problemem do rozwiązania są kłopotliwe pożyczki udzielane przez chińskie banki konsumentom. Firma Gavekal Dragonomics szacuje, że na koniec 2025 r. blisko 100 mln Chińczyków miało opóźnienia w spłacaniu pożyczek wartych łącznie co najmniej 327 mld USD. Wyniki chińskich banków za pierwsze półrocze pokazały wzrost złych długów. Na przykład, ICBC (jeden z największych banków Państwa Środka) donosił o wzroście odsetka kłopotliwych długów na kartach kredytowych z 4,61 proc. na koniec 2025 r. do 5,37 proc. na koniec czerwca. Banki w ChRL od kilku lat mogą sprzedawać (poprzez centralną platformę transakcyjną) portfele złych pożyczek firmom zarządzającym aktywami. Te spółki przekazują owe długi firmom windykacyjnym. Regulatorzy zaczęli jednak mocniej przyglądać się praktykom windykatorów, co sprawiło, że część z nich została zamknięta, część zwalniała pracowników, a koniunktura w branży wyraźnie się pogorszyła.