Środowy przypływ optymizmu okazał się jedynie krótkim epizodem, po którym dziś na krajowym parkiecie niewiele zostało. Od początku czwartkowej sesji stroną dominującą są sprzedający. Przed południem indeks WIG20 został zepchnięty 1,6 proc. pod kreskę.
Słabość warszawskiego parkietu wynika ze schłodzenia nastrojów na pozostałych europejskich rynkach akcji, gdzie inwestorzy już kolejną sesję chętnie pozbywają się akcji. Zdecydowana większość indeksów na giełdach Starego Kontynentu od startu sesji jest na minusach. Wśród najmocniej przecenionych rynków obok giełdy w Atenach jest niestety krajowy parkiet, który zaledwie dzień wcześniej pozytywnie wyróżniał się siłą na tle pozostałych giełd. Fiasko rozmów USA z Iranem i rosnące ryzyko eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie sprawiły, że niektórzy inwestorzy odwrócili się od ryzykownych aktywów, a cena ropy poszybowała w górę.
Banki i KGHM ciągną w dół WIG20
Na krajowym parkiecie sprzedający są aktywni w segmencie największych spółek. Biorąc pod uwagę zasięg spadków, negatywnie wyróżniają się walory banków, które po środowym odreagowaniu znów znalazły się pod presją sprzedających. Z łask wypadły także papiery KGHM, które tanieją podążając śladem spadających cen miedzi na giełdach metali. Ponadto chętnie wyprzedawano akcje Dino. Na celowniku sprzedających znalazły się również walory Allegro, które w ostatnich tygodniach efektownie drożały. Najwyraźniej rynek uznał, że nadszedł już czas realizacji zysków. Przecena nie oszczędza również papierów Orlenu i spółek energetycznych, choć w ich przypadku zasięg zniżek jest już zdecydowanie mniejszy. Na plusie jest tylko Modivo, które z dużym trudem próbuje podnosić się po pięciu spadkowych sesjach z rzędu.
Negatywne nastroje zdominowały także handel na szerokim rynku, co przekłada się na spadki kursów akcji większości spółek.