GPW WATS ma ruszyć już w poniedziałek. O jak dużym wydarzeniu w skali całego rynku mówimy?
To duży projekt technologiczny, który angażuje właściwie wszystkich interesariuszy rynku: Członków Giełdy, biura i domy maklerskie, KDPW, KDPW_CCP, KNF, dystrybutorów informacji oraz ich odbiorców. Jest to też projekt złożony, bo mówimy o trwałym przejściu z jednej platformy na drugą, co ma istotny wpływ na sposób realizacji usług przez Członków Giełdy, a potencjalnie również na ciągłość prowadzenia handlu i wycenę poszczególnych instrumentów. Dlatego margines błędu jest tutaj bardzo mały. Tego typu wdrożenie musi być planowane z dużym wyprzedzeniem i poprzedzone próbami generalnymi migracji. Pierwsze przeprowadziliśmy w czerwcu, a po przesunięciu terminu wdrożenia wykonaliśmy jeszcze trzy próby we wrześniu. Ostatnia odbyła się w miniony weekend. Warto też pamiętać, że projekt nie dotyczy wyłącznie samej aplikacji transakcyjnej. Obejmuje systemy telekomunikacyjne, systemy do konfiguracji połączeń, ustawienia systemów sieciowych. Angażuje operatorów telekomunikacyjnych i wielu innych dostawców, którzy musieli dostosować swoje rozwiązania.
Czytaj więcej
Po latach przygotowań, testów i kolejnych zmian terminu GPW uruchamia w poniedziałek autorski system transakcyjny WATS. To moment wielkiej próby ni...
Czego obawiacie się najbardziej i jaki jest plan awaryjny?
Przy tego typu projektach technologicznych raczej nie powinniśmy myśleć w kategoriach strachu, ale zarządzania ryzykiem i przewidywania możliwych scenariuszy. Największym wyzwaniem jest moment przejścia z jednego systemu na drugi i współpraca wszystkich elementów całego ekosystemu. Mam na myśli aplikacje i systemy w biurach i domach maklerskich powiązane z systemami bankowymi oraz infrastrukturę telekomunikacyjną. Dlatego tak duży nacisk położyliśmy na testy, w tym testy związane z wystąpieniem poważnych incydentów oraz potencjalnego rollbacku, czyli powrotu do poprzedniego systemu. Dopracowywaliśmy również kwestie związane z obsługą zgłoszeń, błędów i różnego rodzaju nieprawidłowości. Mamy przygotowane procedury reagowania na sytuacje związane z ciągłością notowań oraz obsługą ewentualnych incydentów. Kluczowe będą pierwsze dni sesyjne po wdrożeniu, a szczególnie uruchomienie systemu w poniedziałek rano, podłączenie wszystkich klientów, sprawdzenie tych połączeń i start notowań. Trzeba bowiem rozróżnić samo uruchomienie systemu od rozpoczęcia notowań. Notowania mogą ruszyć dopiero wtedy, kiedy odpowiednia część rynku będzie podłączona do nowej platformy.
Czytaj więcej
Po trzech latach przygotowań na warszawskiej giełdzie ruszył system transakcyjny UTP. Aby wykorzystać jego potencjał, potrzebne są zmiany na GPW –...
Czyli teoretycznie sama migracja może się udać, ale notowania w poniedziałek mogą nie ruszyć?
Może wystąpić sytuacja, w której sama migracja przebiegnie prawidłowo, ale ze względu na problemy z podłączeniem części uczestników rynku notowania nie rozpoczną się od razu. W takim przypadku nie uruchamiamy sesji w poniedziałek rano o 9:00 i, w zależności od sytuacji, czekamy na podłączenie odpowiedniej części klientów. Sesja może rozpocząć się później. Jeżeli do końca okresu, w którym możliwe jest rozpoczęcie notowań, nie uda się tego zrobić, sesja zostanie anulowana i przejdziemy do kolejnego dnia.
Jakie głosy płyną dzisiaj ze strony domów maklerskich?
Wszyscy członkowie giełdy przeszli certyfikację swoich systemów, a ostatnia próba generalna z ich udziałem przebiegła zgodnie z planem i harmonogramem, bez incydentów. Mieliśmy niedawno duże spotkanie statusowe, w którym uczestniczyło ok. 150 osób. Pytania dotyczyły przede wszystkim przebiegu migracji, stanu systemu po jej zakończeniu, danych referencyjnych dla kolejnych sesji oraz sposobu postępowania podczas całego procesu. Z naszego punktu widzenia są to pozytywne sygnały. Wszyscy są zmotywowani i skoncentrowani na tym, żeby do wdrożenia doszło. Domy maklerskie współpracują z nami od początku udostępnienia systemu do testów. Co ważne, w ostatnim okresie nie pojawiały się już pytania o to, czy GPW jest gotowa. Rynek przyjął, że jesteśmy gotowi. Moim zdaniem to bardzo dobry sygnał. Żaden z członków nie wskazywał również na istotne problemy z dostępem do naszych środowisk testowych czy z realizacją poszczególnych procesów. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku KDPW_CCP i KDPW. Jesteśmy po testach i ostatnich uzgodnieniach. Oczywiście pozostajemy również w kontakcie z nadzorcą. Ten projekt jest projektem całego rynku, a nie wyłącznie Giełdy. To właśnie wspólne działanie wszystkich uczestników zwiększa szanse, że migracja przebiegnie zgodnie ze scenariuszem.
Czytaj więcej
WATS rusza 5 października. - Cały wrzesień trwały intensywne próby i testy. Pozwalają patrzeć na tę datę z optymizmem – powiedział Maciej Krzysztos...
Co tak naprawdę GPW WATS daje rynkowi?
To przede wszystkim projekt infrastrukturalny. Po okresie stabilizacji i osiągnięciu przez system pełnej dojrzałości, GPW WATS powinien dać rynkowi stabilny, elastyczny i niezależny system transakcyjny. Jeżeli pojawi się potrzeba zmian, będziemy mogli wprowadzać je niezależnie od zewnętrznego dostawcy. Korzystanie z systemu dostarczanego z zewnątrz oczywiście ma zalety. Otrzymuje się rozwiązanie, które zostało już przetestowane i, mówiąc potocznie, „wygrzane” na innych rynkach. To daje poczucie stabilności. Ale w zakresie dostosowywania systemu do konkretnych potrzeb, reagowania na zmiany czy wprowadzania nowych produktów pojawia się zależność od zewnętrznego dostawcy. GPW WATS jako rozwiązanie autorskie, stworzone na warszawskiej Giełdzie, daje nam pełną elastyczność, to znaczy możliwość szybszego i bardziej niezależnego wprowadzania nowych produktów, usług i funkcjonalności dla emitentów, domów maklerskich, a w konsekwencji inwestorów. Nowy system ma też istotnie lepsze parametry techniczne. Pojemność GPW WATS na start wynosi 300 milionów operacji na sesję, z możliwością zwiększenia do 1 miliarda. System będzie mógł też docelowo przeprocesować 100 tys. zleceń na sekundę wobec 20 tys. realizowanych przez obecny system UTP.
Zakładając, że wdrożenie pójdzie zgodnie z planem, kiedy tak naprawdę będzie można obwieścić sukces systemu GPW WATS?
Pierwszym wskaźnikiem będzie poniedziałek, czyli rozpoczęcie notowań, ich prawidłowe zakończenie, przeprowadzenie całej sesji i późniejsze uruchomienie systemu we wtorek. Jednocześnie w naszych planach założyliśmy, że do czwartku po wdrożeniu będzie jeszcze możliwość powrotu do systemu UTP, gdyby pojawił się bardzo poważny incydent, którego nie dałoby się naprawić w krótkim czasie. Dlatego kolejnym wskaźnikiem powodzenia będzie czwartek bez zakłóceń i sesja w piątek. Natomiast prawdziwe potwierdzenie sukcesu da nam kilka tygodni stabilnej pracy systemu, bez codziennego zastanawiania się, czy uda się prawidłowo zakończyć dzień i uruchomić kolejny. Pełna stabilizacja systemu prawdopodobnie potrwa kilka miesięcy. Naszym najważniejszym oczekiwaniem jest niezawodna codzienna praca GPW WATS oraz możliwość rozpoczęcia kolejnego etapu: dalszego rozwoju systemu, przygotowywania kolejnych wersji i wprowadzania nowych udoskonaleń. Mamy już pewne pomysły, ale o nich będziemy w pierwszej kolejności rozmawiać z naszymi członkami.