Nieuchronnie zbliża się czas, kiedy spółki energetyczne złożą swoje propozycja taryf prądowych na przyszły rok. Te kształtuje się m.in. w oparciu o giełdowe ceny na TGE, a te rok do roku w ostatnich tygodniach są droższe o 100 zł za MWh. Czekają nas więc podwyżki cen prądu w 2027 r.?
Po pierwsze, na razie nie zostały złożone wnioski taryfowe, więc ta dyskusja jest na obecnym etapie teoretyczna. Oczywiście widzimy trend wzrostowy na giełdzie, ale nie możemy patrzeć na ceny na przyszły rok tylko poprzez pryzmat kilku tygodni. Spółki energetyczne zabezpieczają dostawy na następny rok przez 12 miesięcy, a nie przez kilka tygodni. Firmy mogły kontraktować energię, kiedy były ku temu możliwości i było taniej. I bardzo często to robiły. Nie mnie oceniać politykę zakupową spółek. Poza tym, bądźmy też szczerzy, że spółki energetyczne w ostatnich latach nie mogą narzekać na warunki rynkowe i legislacyjne czy dodatkowe fundusze, które wspomagały ich rozwój. Patrzmy na cały obrazek. Z drugiej jednak strony, widzimy, co dzieje się na giełdzie. To prezes URE oceni zasadność proponowanych taryf.
Czytaj więcej
Mimo, że konsultacje projektu ustawy pomocowej dla branży energochłonnej jeszcze trwają, to zainteresowane podmioty mówią, że rząd zbyt ostrożnie p...
A taryfy dystrybucyjne wzrosną?
Mogę odpowiedzieć na to pytanie w identyczny sposób jak na taryfy na sprzedaż energii. Musimy poczekać na wnioski taryfowe. To prezes URE oceni zasadność tych taryf – zarówno na energię, jak i dystrybucję. Podkreślę jeszcze raz, że za wcześnie jest, aby mówić o cenach czy osłonach dla odbiorców.
Rozmawiacie ze spółkami energetycznymi o taryfach?
Rozmawiamy na tematy dotyczące ochrony infrastruktury krytycznej.
Czy w świetle rosnących zagrożeń hybrydowych rząd ma strategię jak chronić infrastrukturę, taką jak elektrownie?
Analizujemy wszelkie ryzyka, robimy to od wielu miesięcy, widząc tę eskalację, o której mówił premier. Powołaliśmy nieformalny zespół, który łączy ze sobą spółki przesyłowe, grupy energetyczne zajmujące się wytwarzaniem i dystrybucją i przedstawicieli służb oraz wojska. Ci ludzie mają najlepsze zdolności poznawcze i wiedzę, jeżeli chodzi o poziom zagrożeń, na bazie tego, co dzieje się w Ukrainie.
Są rozwiązania, które pomogą fizycznie chronić infrastrukturę energetyczną przed działaniami hybrydowymi?
Wiemy, jak to robić, ale to rozwiązania, które są z naturalnych powodów niejawne. Mogę zapewnić, że infrastruktura energetyczna, elektrownie, sieci są i będą coraz lepiej chronione. Stale monitorujemy wszelkie ryzyka, musimy funkcjonować w reżimie stałej zmienności agresora.
Rząd planuje podnieść koszty opłat koncesyjnych dla podmiotów energetycznych. Spółki skarżą się, że opłaty wzrosną kilkukrotnie….
Jesteśmy na wstępnym etapie procesu legislacyjnego i czekamy na uwagi zgłoszone w konsultacjach, czekamy na dyskusje międzyresortowe. To jest wstępna propozycja, która wynika z faktu, że obecne opłaty są zdecydowanie zbyt niskie i przez lata niezmieniane. Obecnie grupy energetyczne płacą łącznie niespełna 70 mln zł za koncesje na rynku, który generuje im łączny przychód rzędu ponad 450 mld zł. Te opłaty są więc niewspółmiernie niskie. Być może część tych opłat powinna być inaczej ułożona, ale o tym na pewno będziemy dyskutowali.
Czytaj więcej
Jeżeli jako UE nie będziemy prowadzić polityki gospodarczej w szerszym wymiarze, nie tylko nastawionej na samą redukcję emisji CO2, to może i ten c...
Niektórzy mówią, że podwyższenie opłat koncesyjnych to inna forma podatku od zysków. Ile rząd chciał więcej zebrać dzięki wyżej opłacie koncesyjnej?
To nie ma nic wspólnego z dodatkowymi przychodami do budżetu. Te opłaty przez lata nie były zmieniane, a biznesy energetyczne rosły. Chcemy takiego ułożenia opłat koncesyjnych, aby były one sprawiedliwe i adekwatne do aktualnych warunków rynkowych, bo one nie były waloryzowane przez lata. Te opłaty są obecnie na jednym z niższych poziomów w Europie. Będziemy chcieli je różnicować, ale ta dyskusja się dopiero rozpoczyna. Będzie to wynikało przede wszystkim z konsultacji.
Czyli stawki mogą się jeszcze zmienić względem projektu ustawy?
Możliwe jest obecnie przyjęcie każdego ze scenariuszy, który jest na stole lub jest dyskutowany.
Poza opłatą koncesyjną rząd planuje podwyższyć w przyszłym roku CIT dla spółek energetycznych z 19 do 30 proc. Prezydent może tą ustawę podpisać?
Propozycja z uzasadnienia Ministerstwa Rozwoju i Technologii jest jednoznaczna. Część wysokich zysków generowanych przez te przedsiębiorstwa energetyczne mogłaby być wykorzystana między innymi na transformację. pan prezydent powinien tę ustawę podpisać, jak tylko wyjdzie ona z Parlamentu. Grupy energetyczne, zwłaszcza podmioty dystrybucji, chwalą się zyskami, a jeśli tak, to powinny podzielić się nimi z obywatelami. Dlatego też moim zdaniem pan prezydent powinien tę ustawę podpisać, szczególnie, że te środki mają iść na pomoc dla branży energochłonnej, co jest drugim krokiem naszej pomocy dla branży po rozporządzeniu taryfowym.
W Parlamencie mijały się dwa projekty ustaw mających na celu ulżyć kierowcom i obniżyć ceny paliw na stacjach – rządowy i prezydencki. Czy jest szansa, że pomysł rządu i prezydenta spotka się gdzieś w pół drogi?
Nie ma takich rozmów. Chcielibyśmy, żeby pan prezydent podpisał ustawę o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków. Nasza propozycja podatku korzysta częściowo z propozycji czeskich, gdzie podatkiem obłożono także rafinerie. Kancelaria Prezydenta zarzuca, że ta ustawa to działanie wstecz, tymczasem trzy lata temu poprzedni rząd przyjął ustawę o opłacie solidarnościowej, która miała taką samą konstrukcję jak nasza propozycja. Wówczas pan minister Paweł Szefernaker, jako poseł PiS, głosował za ustawą działającą wstecz. Teraz, gdy my proponujemy taki mechanizm, mówi, że jest to niekonstytucyjne. Nawołuję pana ministra do bycia konsekwentnym