REKLAMA
REKLAMA

Parkiet PLUS

Pieniądze już wkrótce mogą zacząć spadać z nieba

Przedłużający się kryzys sprawia, że rządy i banki centralne sięgają już po pomysły przewidujące zapewnienie wszystkim specjalnego dochodu. Ma to pomóc rozruszać gospodarki.
Foto: Archiwum

Gdyby kilka lat temu ktoś przewidywał, że banki centralne i rządy zaczną rozdawać obywatelom „darmowe" pieniądze, zostałby pewnie wyśmiany. Nie żyjemy przecież w socjalizmie. A zresztą nawet w takich czerwonych rajach jak Wenezuela czy Kuba nie rozdawało się i nie rozdaje pieniędzy za darmo. Największy kryzys gospodarczy od lat 30. sprawił jednak, że to, co się kiedyś wydawało niemożliwe, staje się rzeczywistością. Czy ktoś spodziewał się jeszcze kilka lat temu ujemnych stóp procentowych lub tego, że banki będą ratowane pieniędzmi ich klientów? Tak samo idea „pieniędzy z helikoptera" (określenie stworzone przez noblistę Miltona Friedmana), minimalnego dochodu gwarantowanego lub „ludowego QE" przechodzi ze sfery utopii do realnych scenariuszy.

Więcej niż 500 zł

Polski program 500+ był ostro krytykowany przez część ekonomistów i polityków, bo jest „socjalnym rozdawnictwem". W porównaniu jednak z rozwiązaniami, które wkrótce wejdą lub mogą wejść w życie w innych krajach, wygląda on jednak bardzo skromnie. Władze kanadyjskiej prowincji Ontario w ciągu kilku miesięcy zaczną wypłacać każdemu jej rezydentowi comiesięczne świadczenie pieniężne – minimalny dochód gwarantowany. Chcą przetestować, jak to wpłynie na bezrobocie, konsumpcję i pomoc społeczną. Rząd Finlandii rozważa wypłacanie każdemu obywatelowi 800 euro miesięcznie. Program ma pochłonąć nawet 20 proc. fińskiego PKB, ale władze liczą, że rozrusza to gospodarkę, która od siedmiu lat albo jest w recesji, albo odnotowuje słaby wzrost. Pieniądze z tego świadczenia mają m.in. sprawić, że część ludzi, którzy są bezrobotni, zdecyduje się na dostępne dla nich słabiej płatne posady. (Dotychczas taka praca dawała im zbyt mało pieniędzy, by godnie wyżyć, ale pozbawiała prawa do zasiłku). Władze Japonii myślą o przyznawaniu młodym, gorzej zarabiającym ludziom specjalnych bonów zakupowych, co miałoby pobudzić konsumpcję i pomóc w walce z deflacją. W czerwcu Szwajcarzy będą decydować w referendum, czy rząd ma wypłacać każdemu dorosłemu obywatelowi 2,5 tys. franków miesięcznie. Część ekonomistów wskazuje również, że na „zrzucanie pieniędzy z helikoptera" może się zdecydować Europejski Bank Centralny, jeśli inne pomysły na rozruszanie gospodarki i pobudzenie inflacji zawiodą. Co prawda oficjele z EBC temu zaprzeczają, ale analitycy banku Nordea wyliczyli, że ta instytucja jest w stanie obdarować każdego obywatela państw strefy euro 1,3 tys. euro na rękę.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Czytaj "Parkiet" w e-prenumeracie
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA