REKLAMA
REKLAMA

Felietony

Czy wprowadzenie podatku od aktywów bankowych ma sens?

Banki w łatwy sposób zrekompensują sobie podatek zwiększonymi marżami kredytowymi i prowizjami. W efekcie podmioty sfery
realnej gospodarki zostaną obciążone kolejną daniną.

Rafał Sieradzki

Foto: Archiwum

W czasie kampanii wyborczej zwycięska partia zapowiadała wprowadzenie po wyborach podatku od aktywów bankowych. Temat ten budzi wiele kontrowersji, bo – jak wiadomo – największą część aktywów banków stanowią kredyty. Jak podkreśla wielu komentatorów, wprowadzenie takiego podatku będzie karało te banki, które były i są najbardziej aktywne na rynku kredytowym. Propozycja ta w oczywisty sposób kłóci się z innym postulatem PiS, a mianowicie zwiększeniem kredytowania gospodarki przez banki. Ten dysonans sprawia, że nie do końca wiadomo, jaki ma być cel wprowadzenia wspomnianego podatku.

Opodatkowanie aktywów bankowych niekoniecznie musi oznaczać opodatkowanie samych banków. Banki mają bowiem możliwość przerzucenia takich obciążeń na swoich klientów. Wynika to z silniejszej pozycji negocjacyjnej tych instytucji w relacjach z klientami. O ile w przypadku bankowości korporacyjnej, w szczególności w odniesieniu do dużych przedsiębiorstw, przewaga pozycji negocjacyjnej banków może nie być aż tak wyraźna, o tyle w przypadku przedsiębiorstw z sektora MŚP oraz gospodarstw domowych zazwyczaj jest ona znaczna. Z uwagi na brak alternatyw wobec produktów bankowych (np. linii kredytowych i kredytów hipotecznych) podmioty te zazwyczaj nie mają możliwości rzeczywistych negocjacji warunków umów proponowanych przez banki, a większość banków w praktyce oferuje bardzo podobne warunki kredytowe. Jak można zakładać, nie wynika to bynajmniej z kosztów krańcowych udzielenia danego kredytu (bo zwykle są one nieporównywalnie niższe od ceny kredytu płaconej przez kredytobiorcę) czy podobnych ocen kredytowych danego kontrahenta w poszczególnych bankach. Takie zachowanie banków nosi raczej znamiona zmowy oligopolistycznej, która chociaż prawnie jest zabroniona, to w praktyce jest trudna do udowodnienia. Jednocześnie z uwagi na dominującą pozycję kilku banków posiadających łącznie ponad 50 proc. udział w rynku polityka cenowa banków może mieć charakter naśladowczy. Co ważne, sytuacja ta może skutkować powstaniem nieefektywności w zakresie funkcji kapitałowo-redystrybucyjnej systemu finansowego – wypełnianej głównie przez banki, ponieważ koszt pozyskania kapitału przez przedsiębiorstwa (zwłaszcza z segmentu MŚP) i gospodarstwa domowe jest niewspółmiernie wysoki w stosunku do rzeczywistych kosztów sektora bankowego. Efektem nieefektywnej alokacji kapitału jest spadek potencjału rozwojowego realnej gospodarki.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Czytaj nową eprenumeratę "Parkietu"
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA