REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka

BVT idzie w ślady Kupca

Notowany na NewConnect Kupiec zamierza wprowadzić na małą giełdę swoją spółkę windykacyjną BVT
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek gkmp Grzegorz Psujek

Działający w branży transportu i spedycji Kupiec otrzymał właśnie informację o przekształceniu przez sąd spółki BVT na spółkę akcyjną. Jak przekonują władze firmy, jest to kolejny krok w kierunku upublicznienia BVT na alternatywnym rynku warszawskiego parkietu. W październiku planowane jest bowiem NWZA spółki, które podejmie uchwałę o podwyższeniu jej kapitału zakładowego. Środki pozyskane z emisji będą przeznaczone na nabycie kolejnych pakietów wierzytelności. Debiut BVT na alternatywnym rynku wpłynie znacząco na wyniki finansowe Kupca.

- Mamy już wstępny harmonogram prac nad upublicznieniem BVT. Planujemy, że może już w przyszłym tygodniu uda nam się zwołać NWZA, które podejmie uchwałę o podniesieniu kapitału zakładowego spółki. Uchwała ta otworzy nam drogę do pozyskania inwestorów dla emisji akcji. W tym miesiącu BVT ma również podpisać kolejny kontrakt na zakup pakietu wierzytelności o wartościach znacząco przekraczających dotychczas zakupione pakiety. To właśnie na ten cel mają być przeznaczone środki z emisji akcji - zdradza Leszek Wróblewski, prezes spółki Kupiec S.A.

Przypomnijmy, że w czerwcu br. BVT dokonało zakupu pakietu wierzytelności o łącznej wartości 12,2 mln zł, który został w części sfinansowany ze środków wypracowanych przez spółkę, a w części z pożyczki. - Dotychczas windykowaliśmy pakiety po maksymalnie trzydzieści tysięcy wierzytelności, a obecnie przygotowujemy się do obsługi pakietów nie liczonych w dziesiątkach a setkach tysięcy wierzytelności. Na takich liczbach chcielibyśmy pracować w 2015 roku, aby w 2016 rozpocząć współpracę z bankami i innymi podmiotami finansowymi w zakresie windykacji ich wierzycieli masowych – dodaje Wróblewski.

W poniedziałek akcje Kupca były wyceniane na 1,10 zł, co oznacza dzienny spadek o 12 proc.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA