REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Co teraz złote ETF mówią o notowaniach tego kruszcu. Inwestorzy zdezorientowani

Fundusze inwestujące na rynku złota, które trafnie sygnalizowały rekordowe ceny kruszcu w 2011 r. i największą od trzech dekad lat i jego wyprzedaż w 2013 r. przestały być użytecznym narzędziem jako wskaźnik zmian trendu.
Foto: Bloomberg

Przez dziesięć lat ceny złota i stan posiadania kruszcu przez ETF, fundusze notowane na giełdach bazujące na złocie tworzyły zgodny tandem a teraz wykazują najbardziej ujemną korelację od 2004 r. Inwestycje w ETF przez piaty kolejny tydzień podążały w przeciwnym kierunku niż notowane w Nowym Jorku kontrakty terminowe, wskazują dane zebrane przez Bloomberga.

Globalne ETF, które w 2012 r. miały więcej złota niż Bank Francji straciły na atrakcyjności, kiedy w górę poszły notowania akcji, a amerykańska Rezerwa Federalna zaczęła ograniczać skalę stymulowania koniunktury poprzez skup obligacji skarbowych i hipotecznych jednocześnie sygnalizując zbliżającą się podwyżkę stóp procentowych. Złoto zaczęło tracić jako inwestycja alternatywna. Ucieczka inwestorów ze złotych ETF spowodowała, że ich wartość zmniejszyła się o 71 miliardów dolarów, ale konflikty na Ukrainie i w Strefie Gazy ożywiły popyt na złoto traktowane jako bezpieczna przystań w czasach niespokojnych. Ceny kruszcu poszły w górę, lecz, jak twierdzą eksperci nowojorskiego banku Goldman Sachs, te poziomy nie są do utrzymania na dłuższą metę.

- Powodem tego rozbratu jest duża ilość pieniędzy - twierdzi Mark Luschini, strateg inwestycyjny w firmie Janney Montgomery Scott, firmy zarządzającej aktywami o wartości 65 miliardów dolarów. Podkreśla on, że w tym roku sytuację na rynku złota kształtuje Fed oraz napięcia polityczne. 26 sierpnia 2014 r. globalne ETF miały 1727,6 t tony kruszcu, 2 proc. mniej niż na koniec 2013 r. 20 czerwca był nawet czteroletni dołek na poziomie 1707,9 tony.

W Nowym Jorku ceny kontraktów terminowych podskoczyły ponad 7 proc. W 2013 r. zasoby ETF obniżyły się o 33 proc., a ceny zanurkowały o 28 proc., najbardziej od 1981 r. W tym roku najpierw notowania kruszcu wsparły dane o zaskakująco słabym wzroście, które wzbudziły obawy, że Fed będzie utrzymywał stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie, co pobudziłoby inflację.

Później cenom złota sprzyjały konflikty w Iraku, Strefie Gazy i na Ukrainie, po aneksji Krymu przez Rosję. Mimo wzrostu notowań kruszcu apetyt inwestorów zmniejszył się. Zniechęciła ich polityka Fedu, który zaczął ograniczać skalę stymulowania gospodarki. ETF bazujące na złocie, na czele z SPDR Gold Trust mającym aktywa o wartości 32 miliardów dolarów, są jednak wciąż najpopularniejsze spośród funduszy operujących na rynku surowców. Zwłaszcza wśród inwestorów poszukujących zabezpieczenia innych pozycji. - Kiedy mówimy o czynnikach wpływających na ceny złota zmiany w stanie posiadania ETF nie są już w tej mierze użyteczną wskazówką - komentuje Sameer Samana, strateg kalifornijskiego banku Wells Fargo.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA