REKLAMA
REKLAMA

Waluty

Niemcy wciąż tanio pożyczają

Agencja Fitch potwierdziła 29 marca rating Polski na poziomie A-, 12 kwietnia ocenę na tym samym poziomie utrzymała również agencja S&P. W piątek poznamy z kolei decyzje Moody’s, który dotychczas najlepiej oceniał wypłacalność polskiego rządu (A2).

Michał Szmal analityk, Noble Securities

Foto: materiały prasowe

Utrzymanie stabilnej perspektywy, to niewątpliwie pozytywna informacja dla posiadaczy polskich skarbówek. Wpływ na rentowność polskiego długu będą mieć jednak nie tylko czynniki lokalne, ale również ogólne nastawienie do rynków wschodzących w kontekście sytuacji fundamentalnej największych gospodarek. W tym aspekcie niestety mamy kolejne rozczarowanie.

Czwartek przyniósł odczyty nienajlepszych nastrojów w przemyśle niemieckim. PMI wzrósł co prawda do 44,5 pkt (vs. 44,1 pkt ostatnio), ale było to mniej niż wskazywała średnia prognoz. Oczekiwań „nie dowiozły" również wskaźniki dla Francji, a także ogólnie dla całej strefy euro. Efektem tego mógł być spadek rentowności niemieckich 10-latek, uznawanych lokalnie jako bezpieczna przystań w Europie.

Niemieckie bundy notowane były w czwartek nawet przy rentowności 0,03 proc. (vs. 0,08 proc. dzień wcześniej). Ujemna zyskowność tych papierów obserwowana była już kilkakrotnie w ciągu ostatniego miesiąca.

Wcześniej bundy flirtowały z ujemnym kosztem pożyczania w 2016.

Polskie 10-latki notowane były w tym czasie przy rentowności 2,87 proc. (spread z niemieckim bundem: ok. 2,8 proc.), utrzymując się w zapoczątkowanym w marcu trendzie horyzontalnym.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA