CD Projekt powoli odrabia przedpołudniowe straty
Foto: Fotorzepa, Jakub Kamiński Jakub Kamiński
Początek wtorkowych notowań nie był udany dla akcjonariuszy CD Projektu. Na starcie papiery producenta gier komputerowych kosztowały 15,6 zł, czyli 10 proc. mniej niż dzień wcześniej.
Wyprzedaż akcji nie była zaskoczeniem. W poniedziałek wieczorem spółka zakomunikowała, że przesuwa na 19 maja premierę „Wiedźmina 3". Wcześniej CD Projekt w żaden sposób nie sygnalizował, że rozważa taką ewentualność. Warto przypomnieć, że na początku tego roku giełdowa spółka już raz opóźniła datę wydania gry, na którą czekają fani na całym świecie. Oświadczyła wówczas, że zamiast późną jesienią 2014 r. tytuł trafi na sklepowe półki 24 lutego br.
Koszty nieco wzrosną
Przedstawiciele CD Projektu, podobnie jak kilka miesięcy temu, tłumaczą poślizg w wydaniu „Wiedźmina 3" chęcią jak najlepszego dopracowania gry od strony technologicznej i artystycznej. – Gra wciąż zawiera wiele drobnych błędów, które chcemy całkowicie wyeliminować, żeby zaproponować fanom produkt jak najwyższej jakości – mówi Adam Kiciński, prezes CD Projektu. Przypomina, że gra jest „ogromna" i zapewniała będzie bardzo dużo godzin rozrywki. – Sam prolog do „Wiedźmina 3" jest większy niż cały „Wiedźmin 2" – podaje przykład. Zwraca uwagę, że na rynek w ostatnich kwartałach trafił szereg gier zawierających wiele niedociągnięć. Dotyczy to zwłaszcza produktów na konsole nowej generacji. - Nie chcemy znaleźć się w takim zestawieniu – oznajmia.
Przedstawiciele spółki szacują, że w związku ze zmianą daty premiery koszty produkcji „Wiedźmina 3" wzrosną o kilka milionów złotych. Składały się na to będą głównie koszty wynagrodzeń dla testerów i informatyków usuwających błędy. – Wolimy ponieść te wydatki bo zyskujemy gwarancję, że nasz produkt będzie doskonały co przełoży się pozytywnie na jego sprzedaż. Wypuszczając półprodukt musielibyśmy się liczyć z gorszą sprzedażą – wyjaśnia. Przyznaje, że żeby pokryć dodatkowe koszty „Wiedźmin 3" będzie musiał się sprzedać w dodatkowej liczbie kilkudziesięciu tysięcy egzemplarzy.
Wyrozumiali dystrybutorzy
Kiciński twierdzi, że dystrybutorzy „Wiedźmina 3" ze zrozumieniem podeszli do kolejnej zmiany daty premiery gry. – Dla nich również najważniejsza jest jakość produktu – stwierdza. Zapewnia, że z tytułu opóźniania wydania gry CD Projektowi nie grożą żadnej negatywne konsekwencje finansowe i biznesowe w relacjach z dystrybutorami. – Ogłosiliśmy pierwotną datę premiery bardzo wcześnie i teraz ponosimy tego konsekwencje. Gra jest przełomowa. Wyznaczy na lata standardy wśród gier RGP – mówi.
Inwestorzy, którzy w pierwszej reakcji masowo wyprzedawali akcje CD Projektu, jeszcze przed południem przeprosili się z nimi. Kurs zaczął odrabiać straty. O godz. 14.20 papiery kosztowały 16,75 zł, czyli 3,2 proc. mniej niż w poniedziałek. Obroty przekraczały 16 mln zł.