REKLAMA
REKLAMA

Surowce

Czekając na porozumienie

W minionym tygodniu Chińczycy świętowali Nowy Rok, jednak nie oznaczało to bynajmniej mniejszego zainteresowania inwestorów tym krajem. Wręcz przeciwnie, temat Chin wracał na rynki jak bumerang, głównie za sprawą niepewności dotyczącej przyszłości konfliktu handlowego z USA.

Paweł Grubiak prezes zarządu, Superfund TFI

Foto: materiały prasowe

Jeszcze w minionym tygodniu pojawiły się informacje o planowanym na pierwszą połowę lutego spotkaniu dyplomatów z obu krajów. Rozmowy te miałyby przyspieszyć prace nad porozumieniem Stanów Zjednoczonych i Chin. Takie działania byłyby uzasadnione, ponieważ wraz z początkiem marca mija wyznaczony termin osiągnięcia kompromisu w kwestii konfliktu handlowego, który przywódcy USA i Chin ustalili na spotkaniu G20. Tymczasem w miniony czwartek Donald Trump powiedział, że nie planuje spotkania z Xi Jinpingiem przed 1 marca, co może oznaczać, że oba kraje nie traktują tego porozumienia jako sprawy pilnej.

Te wszystkie informacje przekładają się na ceny surowców. Tegoroczny wzrost notowań ropy naftowej oraz metali przemysłowych, w tym szczególnie miedzi, cynku i niklu, sugerował, że rynek oczekiwał szybkiego porozumienia. Jednak stanowisko amerykańskiego prezydenta może świadczyć o tym, że porozumienie nie nastąpi rychło. A brak postępów w rozwiązywaniu konfliktu USA–Chiny negatywnie wpłynie na ceny ropy naftowej, miedzi, a także wielu towarów rolnych. Z kolei złoto, a pośrednio także srebro, zyska na niepewności wywołanej przez nierozwiązany spór między mocarstwami gospodarczymi. ¶

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA