REKLAMA
REKLAMA

Surowce i paliwa

Grupa Azoty ma chrapkę na chorwacką spółkę

Producent nawozów szykuje się do kolejnych przejęć. Z informacji „Parkietu" wynika, że na celowniku ma konkurenta z południa Europy.
Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski Krzysztof Skłodowski

Grupa Azoty, która dopiero co połączyła się z Zakładami Azotowymi Puławy, już planuje kolejne przejęcia. Jak udało się nam ustalić w dwóch niezależnych źródłach, polski producent nawozów planuje dynamiczną ekspansję w Europie. Według naszych informacji jest on poważnie zainteresowany kupnem od chorwackiego Skarbu Państwa fabryki nawozów Petrokemija. Plan ten wydaje się tym bardziej realny, że chorwacki rząd zapowiedział właśnie, że rozpoczyna poszukiwania partnera strategicznego dla spółki.

Oficjalnie jednak nikt z przedstawicieli Grupy Azoty nie chce odnieść się do naszych informacji. – Doniesienia te pozostawiamy bez komentarza – ucina Grzegorz Kulik, rzecznik tarnowskiej spółki.

Fatalne wyniki

Petrokemija, której nieco ponad połowa akcji znajduje się w rękach państwa, notowana jest na giełdzie w Zagrzebiu. Jej roczne obroty sięgają w przeliczeniu na polską walutę 1,6 mld zł, a ostatnie kilka lat niemal zawsze kończyła stratą. Z powodu niskich cen nawozów i spadku popytu, po pierwszych ośmiu miesiącach tego roku strata netto Petrokemii sięgnęła 153 mln HRK (kuna chorwacka), czyli około 84 mln zł. Jak wyjaśnia zarząd chorwackiej spółki, sytuacja firmy się pogarsza, ponieważ ceny podstawowych produktów na rynku światowym spadły w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy o 20–30 proc., przy jednoczesnym znacznie mniejszym obniżeniu się cen surowców. Z tego powodu Petrokemija wdrożyła plan naprawczy, polegający m.in. na  znaczącym obniżeniu kosztów działalności, zamknięciu spółki zależnej w Słowenii i zmniejszeniu zatrudnienia o 7 proc. do końca tego roku (spółka na koniec 2012 r. zatrudniała około 2,3 tys. osób). Równolegle trwają poszukiwania doradcy, który ma pomóc spółce znaleźć inwestora strategicznego.

Rynek wycenia Petrokemiję na około 325 mln zł. Spółka chwali się tym, że jest drugim eksporterem netto w Chorwacji i ponad 63 proc. swoich przychodów realizuje poza granicami kraju, głównie we Włoszech, Serbii, Rumunii i Słowenii.

Zdaniem analityków szanse odnośnie do potencjalnej akwizycji są różne. – Wiele zależy od ceny ewentualnej transakcji oraz od możliwości poprawy wyników przez przejmowaną spółkę – twierdzi Łukasz Prokopiuk, analityk DM IDMSA. Dodaje, że rynek nawozowy nie ma dobrych perspektyw, co będzie wpływać na wyniki producentów w kolejnych okresach. – Z jednej strony może to być dobry moment do okazyjnego przejęcia, ale z drugiej – rodzi większe ryzyko, że inwestycja w krótkim terminie nie przyniesie zakładanych korzyści – zaznacza Prokopiuk.

Bardziej sceptyczny jest Krystian Brymora, analityk DM BDM: – Nie jestem przekonany, czy to jest dobry moment dla Azotów na przejmowanie zagranicznych firm. Moim zdaniem spółka powinna się skupić na konsolidacji grupy i integracji pionowej, czyli wydłużaniu łańcucha produkcyjnego przez np. poszerzanie dostępu do własnych złóż surowców.  Dzięki temu ma szanse wypracować lepszą rentowność i przetrwać na coraz bardziej konkurencyjnym rynku – przekonuje.

Dynamiczny rozwój

Jeśli akwizycja dojdzie do skutku, będzie to druga zagraniczna spółka w portfelu Grupy Azoty. W 2010 r. tarnowska spółka przejęła niemiecką firmę ATT Polymers, specjalizującą się w produkcji tworzyw sztucznych. Azoty wydały na ten cel w sumie około 10 mln euro. To był dopiero początek. W kolejnych latach do grupy  dołączały następne spółki chemiczne, tym razem krajowe: w Kędzierzynie-Koźlu i Policach. Każda z przejmowanych firm znajdowała się w trudnej sytuacji finansowej. Natomiast ostatnim nabytkiem Azotów były Zakłady Azotowe Puławy. Była to typowa fuzja obronna, która miała zapobiec przejęciu tarnowskiej spółki przez rosyjski Acron.

Dzięki akwizycjom Azoty są dziś największym w kraju i drugim w Europie producentem nawozów. W planach mają także przejęcie od Ciechu Organiki-Sarzyna, produkującej środki ochrony roślin. Transakcja może sięgnąć 0,5 mld zł. Ponadto Azoty inwestują w spółki wydobywcze. Zależne Police kupiły w tym roku większościowy pakiet akcji w senegalskiej spółce mającej dostęp do złóż fosforytów. Oprócz tego Azoty podpisały wstępną umowę na zakup od Skarbu Państwa kopalni siarki Siarkopol i wspólnie z KGHM będą badać polskie złoża soli potasowych.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA