REKLAMA
REKLAMA

Pracownicze plany kapitałowe PPK

63 proc. spółek z GPW mówi, że uruchomi PPK

Firmy wiedzą, że PPK to dla nich dodatkowe koszty, ale też szansa na wyższe emerytury ich pracowników – wynika z naszego badania spółek z giełdy.
Foto: Adobestock

Z początkiem tego roku weszła w życie ustawa o pracowniczych planach kapitałowych. PPK mają nas zachęcić do dodatkowego oszczędzania na czas emerytury. Pierwsze ruszą w połowie roku w największych firmach, które zatrudniają co najmniej 250 osób. Zapytaliśmy przedstawicieli 182 spółek z warszawskiego parkietu o to, jak postrzegają PPK.

PPK, ale też PPE

Prawo nakłada na większość firm obowiązek przystąpienia do PPK, w związku z tym na pytanie: „Czy państwa spółka zamierza przystąpić i zaoferować pracownikom pracownicze plany kapitałowe?", 63,1 proc. firm odpowiedziało pozytywnie. Od obowiązku utworzenia PPK przewidziane są nieliczne wyjątki. Programu nie musi więc wprowadzać mikroprzedsiębiorca, czyli firma, która zatrudnia mniej niż dziesięć osób, jeśli wszyscy ci pracownicy złożą deklarację rezygnacji z wpłat na PPK. Punkt ten raczej nie dotyczy firm notowanych na rynku głównym GPW. Drugi wyjątek stanowią pracodawcy, którzy w dniu objęcia ich przepisami ustawy będą posiadali funkcjonujący pracowniczy program emerytalny ze składkami na poziomie minimum 3,5 proc. pensji pracownika, jeśli uczestniczy w nim co najmniej 25 proc. załogi.

Okazuje się, że duża część największych firm oferuje pracownikom PPE. Mają je Orange Polska, Tauron, Grupa Azoty, PKO BP, Bank Handlowy czy PGNiG. Stąd 10,6 proc. firm, które w naszym sondażu mówią, że nie uruchomią PPK.

Ponad 26 proc. odpytywanych przez nas firm nie podjęło jeszcze decyzji w sprawie PPK. Niektóre z nich mają jednak czas na jego wdrożenie nawet do 2021 r. Część z nich (3,6 proc.) raczej nie przewiduje przystąpienia do PPK – zastanawia się nad uruchomieniem u siebie PPE.

Zapytaliśmy też, z czym kojarzą się firmom PPK. Tu do wyboru były dwie odpowiedzi: z dodatkowym obciążeniem/kosztem oraz szansą na wzrost emerytury pracowników, przy czym firmy mogły zaznaczyć jeden lub oba warianty. Ponad 63 proc. z badanych firm twierdzi, że jest to dla nich dodatkowy koszt, a 55,3 proc. upatruje w nich szans na wzrost emerytur pracowników. Dla 18 proc. badanych przedsiębiorstw PPK oznacza zarówno koszty, jak i wzrost emerytury.

Firmy jeszcze się uczą

– Taki wynik ankiety wśród spółek giełdowych pokazuje, że poziom wiedzy o PPK nie jest niestety najwyższy. Dlatego wykonujemy ogromna pracę edukacyjną. Jesteśmy w trakcie szkoleń, które prowadzimy we wszystkich 16 województwach. Spotykamy się z ogromną liczbą przedsiębiorców – mówi Bartosz Marczuk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju, który jest odpowiedzialny za wdrożenie PPK. Jego zdaniem to normalne, że przedsiębiorcy nie wiedzą wszystkiego od razu od A do Z i że nie wszyscy od razu zdają sobie sprawę ze wszystkich obowiązków.

– Nie ma co ukrywać, że PPK to dodatkowy koszt dla przedsiębiorców. Nie jest on jednak wysoki. Średnio wyniesie nieco poniżej 1 proc. funduszu wynagrodzeń w firmie – mówi Marczuk. Dlatego jego zdaniem obecna sytuacja, gdy bezrobocie jest niskie, a firmy mają nadwyżki finansowe, to idealny moment na wdrożenie PPK. – Te dodatkowe koszty dla firm to niewygórowana cena za przyszłe wyższe świadczenia emerytalne pracowników – uważa wiceszef PFR. Jego zdaniem to dobrze, że informacja na ten temat przebiła się do przedsiębiorców. – To dobry prognostyk dla poziomu partycypacji pracowników w PPK i tego, jak pracodawca będzie się z nimi komunikował w tej sprawie – mówi Marczuk.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA