Oszczędzanie

Zamiast tradycyjnej lokaty – lokata strukturyzowana

W dobie niskich stóp procentowych warto szukać alternatywy dla depozytów, inwestując w certyfikaty strukturyzowane. Ale uwaga: zaczynają przeważać te z niepełną ochroną kapitału.
Foto: Adobestock

Certyfikaty strukturyzowane (zwane też strukturami czy lokatami inwestycyjnymi) to instrumenty o charakterze inwestycyjnym (stopa zwrotu nie jest znana wcześniej), emitowane przez instytucje finansowe. Zarówno te duże – BNP Paribas Arbitrage S.N.C, Deutsche Bank AG London, Raiffeisen Centrobank czy UniCredit – jak i mniejsze, krajowe. Wśród nich są m.in. mBank, Idea Bank czy BGŻOptima. Certyfikaty różnych emitentów notowane są na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych, ale zanim tam trafią, można je kupować w subskrypcjach.

To, co klienci otrzymują w ofercie pod nazwą struktury, to połączenie różnych instrumentów finansowych. Zdecydowana większość środków lokowana jest w bezpieczny sposób, na przykład w obligacje zerokuponowe. Zadaniem tej części struktury jest wypracować taki zysk, by na koniec okresu inwestycji pokryć zapisaną w umowie gwarancję kapitału. Reszta środków wpłaconych przez inwestora to prowizje oraz ryzykowne instrumenty, które pozwalają wygenerować zysk.

Dwa modele

W niektórych oferowanych na polskim rynku strukturach trafimy na warunkową ochronę kapitału. To moment, gdy inwestorzy powinni dokładnie wczytać się w opis danego produktu. Chodzi o to, by zrozumieć dokładnie, jakie wymagania muszą być spełnione, by ochrona działała. Zwykle warunek związany jest z notowaniami instrumentu bazowego (czyli tego, od którego zależy ewentualny zysk inwestora). Na rynku występują dwa modele.

Pierwszym z nich jest obserwacja instrumentu bazowego w trakcie trwania inwestycji. W tym przypadku, aby ochrona kapitału nie zniknęła, instrument bazowy (np. indeks giełdowy, surowiec lub kurs walutowy) nie może w trakcie trwania inwestycji przekroczyć określonej na wstępie bariery. Drugą zasadą jest obserwacja instrumentu bazowego w określonej dacie (najczęściej na koniec inwestycji). Struktura oparta jest np. na trzech indeksach, a warunek istnienia ochrony kapitału jest taki, by w dniu wykupu notowanie żadnego z obserwowanych indeksów nie było niżej niż 60 proc. wartości początkowej. W tym przypadku nie ma znaczenia, co dzieje się przez cały czas trwania inwestycji, a liczy się jedynie notowanie końcowe zestawione z tą barierą.

– W okresie niskich stóp procentowych skonstruowanie 100-procentowo bezpiecznej struktury jest trudniejsze, gdyż na gwarancję potrzebujemy poświęcić większą część kapitału wpłaconego przez inwestora. Chcąc zapewnić inwestorom pełną ochronę, oferujący musi znacząco obniżyć potencjał zysku. Dlatego dziś więcej niż pięć lat temu jest struktur z niepełną ochroną. Do wyboru są np. produkty zabezpieczające 95 czy 98 proc. środków – mówi Bartosz Kucharczyk, ekspert BGŻOptima. – W przypadku takich inwestycji istnieje ryzyko straty, ale z góry wiemy, jak duże ono jest. Inwestor musi być świadom tego, że może stracić na przykład 2 lub 5 proc. kapitału – dodaje.

Końcowa wypłata

Decydując się na inwestycję w produkt strukturyzowany, należy dokładnie zapoznać się z jej warunkami, szczególnie gdy oferta jest bardziej skomplikowana i zawiera np. niepełną ochronę kapitału. W niektórych tego typu ofertach gwarantowany poziom jest także podstawą do wyliczenia końcowej wypłaty. Chodzi o to, że na koniec okresu inwestycji wypłata dla klienta składa się z dwóch części: gwarantowanej i tak zwanego kuponu. Jeśli mamy strukturę dającą kupon w wysokości 18 proc. i pełną ochronę kapitału to (pomijając dla uproszczenia podatek od zysków kapitałowych) w przypadku sukcesu, sumujemy te dwie wartości i inwestor otrzyma 118 proc. zainwestowanych środków, czyli zarobi 18 proc.

Ale produkt może zostać skonstruowany tak, że kupon wyniesie 18 proc., a ochrona kapitału to 95 proc., i po zsumowaniu tych dwóch składników mamy 113 proc., czyli zysk to 13 proc., a nie 18 proc., jak mogłaby sugerować wysokość premii. Wszystko zależy od konstrukcji danej inwestycji, bo w niektórych przypadkach występuje niepełna ochrona, ale kupon dodaje się do całości kapitału.

Ochrona na koniec inwestycji

Praktycznie wszystkie oferowane na naszym rynku struktury łączy jedno: aby ochrona kapitału działała, inwestor nie może wycofać się z produktu przed wskazanym czasem. To oznacza, że jeśli ktoś zainwestuje np. w roczny produkt i będzie chciał wycofać środki po kilku miesiącach, to musi liczyć się z utratą części kapitału, nawet jeśli struktura oferuje pełną gwarancję. Wynika to ze sposobu konstruowania takich inwestycji.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły