REKLAMA
REKLAMA

Okiem eksperta

WIG20 czeka odbicie w górę i powrót od dołu

WIG20 zrobił w piątek „objęcie bessy" i na początku tygodnia przełamał w dół dwumiesięczną linię trendu wzrostowego, spadając mniej więcej do poziomu wsparcia wyznaczonego przez lokalny szczyt z 13 czerwca (2300 pkt) i lokalny dołek z 25 czerwca (2303 pkt).

Wojciech Białek analityk finansowy

Foto: Archiwum

W typowym schemacie powinno teraz nastąpić odbicie w górę i powrót od dołu do przełamanej linii trendu wzrostowego połączone z ustanowieniem wtórnego szczytu indeksu (generującym dywergencje na krótkoterminowych wskaźnikach momentum). Później powinna się rozpocząć właściwa faza krótkoterminowego spadku korygującego trwający od grudnia wzrost (wywołany – jak można podejrzewać – dyskontowaniem oczekiwanej pod koniec lipca obniżki stóp Fedu – na 70 proc. o 25 pkt baz., na 30 proc. o 50 pkt baz.).

Ponieważ w ciągu ostatnich dwóch miesięcy saldo optymistów i pesymistów w badaniu SII rosło tak silnie, jak tylko kilka razy w przeszłości (w tym tygodniu pomimo spadku WIG znowu się poprawiło), to można na podstawie tych precedensów konstruować różne kontrariańskie projekcje ścieżki WIG20 w ciągu następnych kilkunastu tygodni. Generalnie kończą one spadek w okresie wrzesień–listopad w strefie 2000–2200 pkt.

Po tej hipotetycznej fali realizacji zysków, która „powinna" nastąpić po spodziewanym złagodzeniu polityki pieniężnej Fedu i która kulminowałaby w apogeum jakiegoś kolejnego nasilenia amerykański-chińskiej (a może też amerykańsko-europejskiej/niemieckiej) wojny handlowej, powinna rozpocząć się już silna fala wzrostowa na rynkach akcji (taka jak w poprzednim cyklu po wyborach prezydenckich w USA z listopada 2016). Jak się jednak wydaje, jej warunkiem jest zawarcie ostatecznie amerykańsko-chińskiego porozumienia, które umożliwiłoby zniesienie obecnych ceł i sankcji. Konwencjonalne myślenie podpowiada, że administracja Trumpa, widząc obecne – zapowiadające recesję w gospodarce USA w przyszłym roku – inwersje krzywej rentowności w różnych jej segmentach, do takiego porozumienia będzie jednak prędzej czy później dążyć. Reelekcja w trakcie recesji gospodarczej jest trudnym zadaniem, a ewentualne porozumienie z Chinami mogłoby dać impuls pozwalający być może przedłużyć ożywienie gospodarcze do okresu po wyborach.

Na razie jednak ten ruch powrotny do przełamanego wsparcia nie może się jakoś zmaterializować: w środę i w czwartek próby wyjścia w górę były brutalnie pacyfikowane. Na podstawie podobnych precedensów można dać rynkowi jeszcze do 6 sesji na kolejne próby wykonania ruchu powrotnego. ¶

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA