Obligacje

Emisja i2 Development może przełamać rynkowe lody

W warunkach emisji deweloper nie zaoferował inwestorom dodatkowej premii, ignorując w ten sposób nastroje, które pogorszyły się po aferze GetBacku. Wkrótce przekonamy się, czy słusznie.
Foto: Fotorzepa, Grzegorz Psujek gkmp Grzegorz Psujek

W nowej emisji publicznej wrocławski deweloper i2 Development oferuje 4,3 pkt proc. marży ponad WIBOR 3M (6 proc.) w zamian za pożyczenie pieniędzy na 2,5 roku. Wartość emisji ustalono na 20 mln zł i jest ona pierwszą ofertą z wartego 100 mln zł programu. Jest to premierowa emisja publiczna nie tylko dla i2 Development, lecz także dla oferującego – Domu Maklerskiego Michael/Strom – który dotąd organizował emisje prywatne, emisje publiczne na podstawie memorandum lub jako członek konsorcjum oferującego obligacje w ramach ofert publicznych. W żadnej mierze nie mówimy tu więc o absolutnych debiutantach, i2 Development także ma za sobą emisje prywatne.

Mimo to w obecnej sytuacji rynkowej wynik zapisów (trwają do 22 czerwca) ciekawi nie tylko emitenta i oferującego. Nie licząc PKN Orlen i emisji Echa, jest to pierwsza emisja publiczna od dwóch miesięcy (a maj i czerwiec były w ostatnich latach najbardziej gorącymi miesiącami pod względem liczby przeprowadzanych ofert). Sukces emisji i2 Development mógłby przekonać innych emitentów, że pogetbackowy szok mija.

 

Na tle starszych emisji

Foto: GG Parkiet

Aby jednak było to możliwe, należy wcześniej ocenić parametry oferowanych obligacji. Oprocentowanie nie różni się od emisji, którą i2 Development przeprowadził w lutym tego roku, z tym tylko, że wówczas oferował papiery dwuletnie. W nowej emisji termin wykupu wydłużono o sześć miesięcy, ale warto też dodać, że jednym z kowenantów zapisanych w prospekcie jest zakaz przeprowadzenia emisji (o wartości powyżej 10 mln zł), która zapadałaby przed emitowanymi na podstawie prospektu seriami. Z drugiej strony 2,5 roku to wciąż okres krótki na tle innych emisji publicznych (w tym roku nie było papierów krótszych niż trzyletnie).

Oczywiście pojawia się pytanie o źródło spłaty obligacji, bo 2,5 roku to okres zbyt krótki, by deweloper zdołał kupić grunt, wybudować, sprzedać i oddać mieszkania do użytku. Odpowiedzią są plany firmy, która w tym roku chce rozpoznać przychody ze sprzedaży 660 mieszkań, a w dwóch kolejnych latach nawet 1800 mieszkań. Obligacje mają zatem zostać spłacone z projektów już realizowanych.

Warto przy tym pamiętać o bezpieczniku w postaci innego kowenantu – dług netto nie może przekroczyć 0,7x kapitałów własnych i2. Na koniec I kwartału niewiele pozostawało już miejsca, a wzrost zadłużenia, dokładniej było to 16,5 mln zł (emisja kończy się 29 czerwca, zatem wpływy z niej nie zostaną zapewne rozdysponowane przed końcem półrocza i nie zagrozi ona kowenantowi). Dlatego wśród celów emisji wymienione są i inwestycje, i refinansowanie.

 

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Teraz czytaj "Parkiet" w e-prenumeracie przez kwartał GRATIS!
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz