REKLAMA
REKLAMA

Obligacje

Nowelizacja ustawy o ofercie może kosztować miliardy

W latach 2015–2018 solidni emitenci, którzy przeprowadzili więcej niż jedną emisję w roku, pozyskali z nich łącznie blisko 24 mld zł. Szykowana nowelizacja może zniechęcić ich do kolejnych.
Foto: Fotolia

Możliwość przeprowadzenia w roku kalendarzowym tylko jednej emisji obligacji, której dokumenty nie musiałyby być zatwierdzane przez Komisję Nadzoru Finansowego, może okazać się zbyt skromna. Przypomnijmy – w listopadzie Ministerstwo Finansów opublikowało projekt nowelizacji ustawy o ofercie publicznej, który wykluczałby możliwość przeprowadzenia ofert prywatnych – wszystkie emisje musiałyby być publiczne, z tym że jeśli nie byłyby one adresowane do więcej niż 149 inwestorów, dokumenty emisyjne nie musiałyby przechodzić przez Komisję... za pierwszym razem. Gdyby w danym roku kalendarzowym emitent chciał przeprowadzić kolejną emisję, jego prospekt lub memorandum musiałyby zostać zatwierdzone w KNF. Ze strony Biuletynu Informacji Publicznej można się dowiedzieć, że nowelizacja miałaby zostać zatwierdzona przez rząd w I kwartale, a projekt noweli zakłada wejście jej w życie od 21 lipca br.

Jaki rynek?

Proponowana nowelizacja została oceniona krytycznie przez środowisko, o czym już w „Parkiecie" pisaliśmy. Właściwie trudno usłyszeć jakikolwiek głos pozytywny dotyczący proponowanych zmian, być może z wyjątkiem intencji. Tu celem ma być ochrona inwestorów indywidualnych przez zapobiegnięcie możliwości przeprowadzania „pełzających ofert publicznych", z czego tak skwapliwie korzystał GetBack (oraz podmioty zarządzane przez Konrada K.). Lecz wysuwanie takiego argumentu przez KNF jest chybione – problem braku informacji o emisjach obligacji został już rozwiązany przez wprowadzenie obowiązku ewidencji każdej emisji obligacji w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych (to prawo wchodzi od 1 lipca) i właściwie planowana nowelizacja ustawy o ofercie publicznej jest dublowaniem już istniejącego prawa. Trudno bowiem wnioskować, że jeśli dwie instytucje (zamiast jednej) będą prowadziły rejestr emisji obligacji, rynek stanie się bardziej przejrzysty. Podobnie jak z faktu, że KNF zatwierdzi prospekt lub memorandum, nie wynika wcale, że do defaultu nie dojdzie. Co najwyżej nie dojdzie do samej emisji... Nikt nie jest bowiem w stanie dziś powiedzieć, jak szybko KNF może zatwierdzać memorandum informacyjne ani właściwie dlaczego miałaby to robić, skoro 95 proc. rynku pierwotnego to właśnie emisje kierowane do inwestorów profesjonalnych. Być może proces zatwierdzania memorandum okaże się na tyle długi, że emitenci po prostu zrezygnują z emisji. Nie wspominając o ryzyku prawnym, które biorą na siebie – z treści noweli wynika bowiem, że memoranda informacyjne mają być dostępne publicznie, ale jednocześnie oferty wzięcia udziału w emisjach mają nie trafić do więcej niż 149 inwestorów. Trudno będzie spełnić te obydwa wymagania jednocześnie.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Czytaj "Parkiet" w e-prenumeracie
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA