Inwestycje

Inwestycje w IPO na Wall Street

W otoczeniu niskich stóp procentowych Polacy szukają okazji do pomnożenia kapitału. Alternatywą może być inwestycja w pierwszą ofertę publiczną, co jak pokazują dane może być niezwykle opłacalne. Szczególnie kuszące są spółki, które debiutują na Wall Street.

IPO – na czym polega i o czym pamiętać? 

Pierwsza oferta publiczna (z ang. IPO - Initial Public Offering) przeprowadzana jest przez spółki, która zamierzają wejść na giełdę. W ofercie mogą się znaleźć akcje posiadane przez dotychczasowych akcjonariuszy, lub spółka może przeprowadzić emisję akcji. IPO dla spółki – oprócz prestiżu – daje możliwość pozyskiwania kapitału na rozwój, a dla dotychczasowych akcjonariuszy, możliwość spieniężenia udziałów.  

Z kolei dla inwestorów IPO daje możliwość nabycia akcji spółki przed jej wejściem do obrotu giełdowego, co stwarza okazję do potencjalnego zysku w niedługim terminie. Historia zna wiele przykładów, kiedy akcje spółki drożały w dniu debiutu o kilkadziesiąt, a w ciągu kilku miesięcy o kilkaset procent. Oczywiście tak jak każda inwestycja, tak również wzięcie udziału w pierwszej ofercie publicznej wiąże się z ryzykiem i powinno być poprzedzone gruntowną analizą.  

Inwestor, który chce wziąć udział w IPO musi posiadać rachunek inwestycyjny u odpowiedniego brokera, który ofertuje możliwość wzięcia udziału w ofercie. Należy również określić ilość akcji, jakie inwestor zamierza kupić. Warto przy tym pamiętać, że często dochodzi do redukcji, bowiem popyt na akcję jest większy niż ich ilość ofertowana w IPO, dlatego może się zdarzyć, że inwestor otrzyma np. 50 proc., 25 proc., lub nawet kilka proc. z puli, którą zamierzał nabyć. Należy również pamiętać, że akcje kupione w IPO u brokerów mogą podlegać tzw. umowie lock-up. Polega ona na tym, że inwestorzy zobowiązują się do niesprzedawania akcji nabytych w ramach IPO przez dany okres, który często wynosi około 90 dni. 

Szczególnie zachęcająca jest możliwość inwestowania w IPO spółek na amerykańskiej giełdzie. Rynek ten jest największym na świecie i notowane są na nim najbardziej znane firmy na globie. Aby spółka mogła zadebiutować na amerykańskiej giełdzie, np. New York Stock Exchange, lub Nasdaqu musi spełniać odpowiednie wymogi formalne i złożyć wniosek w amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). Po otrzymaniu przez regulatora zgody, może rozpocząć pierwszą ofertę publiczną. Mimo pandemii sytuacja na ryneku IPO w USA w 2020 r. była najlepsza od lat, a pozytywne trendy kontynuowane są w tym roku. Przewagą pierwszych ofert publicznych w USA jest ich duża ilość, w porównaniu np. z IPO na polskiej giełdzie. Ponadto oferty w USA przeprowadzają często znane na świecie firmy, które wybierają prestiżowe parkiety z Wall Street. 

American dream – IPO, które dały zarobić

Akcje dużych i znanych spółek o wysokim potencjalne rozwoju są na celowniku wielu inwestorów, dzięki czemu stopy zwrotu dzięki inwestycjom w IPO mogą być zawrotne. Przykładem jest Snowflake spółka technologiczna, która tworzy oprogramowanie dla baz danych w chmurze. Ubiegłoroczne IPO Snowflake było największym w historii jeśli chodzi o spółki z sektora chmury. W pierwszej ofercie publicznej Snowflake wziął udział nawet legendarny inwestor Warren Buffet, który kupił akcje za 730 mln USD. Akcje w IPO były sprzedawane po 120 USD, a popyt w pierwszym dniu notowań był tak duży, że walory spółki zdrożały o 112 proc. Po trzech miesiącach akcje zdrożały do rekordowego poziomu 429 USD, co oznacza wzrost względem ceny z IPO o około 260 proc. 

Z kolei biotechnologiczna spółka Prelude Therapeutic, która na Nasdaqu zadebiutowała we wrześniu dała inwestorom biorącym udział w IPO szansę na stopę zwrotu około 370 proc., po trzech miesiącach od debiutu. 

Również w tym roku w USA odnotowano wiele ciekawych IPO, które dały zarobić. Przykładem jest Bumble, właściciel aplikacji randkowej, który w lutym zadebiutował na Nasdaqu. W pierwszej ofercie publicznej akcje sprzedawane były po 43 USD. Obecnie akcje kosztują około 56 USD, co oznacza wzrost o ponad 30 proc. 

Nadchodzą duże IPO

Do grona giełdowych spółek zamierza dołączyć m.in. Stripe, dostawcy usług płatności online. Biznes spółki mocno się rozwinął dzięki pandemii, która wspierała popyt na jej usługi. W gronie klientów Stripe są m.in. tacy giganci jak Zoom czy Lyft. Perspektywy dla spółki są zachęcające, bowiem pandemia na stałe zmieniła nawyki konsumentów, którzy coraz częściej dokonują zakupów przez internet.  

Gorącym IPO może być również Couchbase. Spółka dostarcza rozwiązania do zarządzania bazami danych nowej generacji typu open source. Wśród klientów spółki są takie firmy jak Cisco Systems, Intuit czy PayPal. Ostatnia runda finansowania wyceniła spółkę na 3 mld USD. Couchbase złożył już stosowne dokumenty w SEC. 

Do wejścia na giełdę przygotowuje się także Robinhood, czyli spółka będąca operatorem popularnej aplikacji do handlu akcjami. Biznes spółki eksplodował w 2020 r. kiedy wielu młodych Amerykanów rozpoczęło handel na giełdzie. Przewagą Robinhooda są bezprowizyjne transakcje bez minimalnej kwoty inwestycji. Na koniec 2020 r. liczba klientów Robinhooda przekraczała 13 mln. 

Inwestorzy duże nadzieje wiążą także z IPO Chime, firmy która stała się jedną z najszybciej rozwijających się platform fintech w Stanach Zjednoczonych od czasu jej uruchomienia w 2012 r. Chime to całkowicie mobilna aplikacja bankowa, która oferuje wiele takich samych usług, jak tradycyjne banki, bez konieczności posiadania fizycznych oddziałów, co ogranicza koszty. W 2020 r. Chime na krótko wyprzedził Robinhooda jako najcenniejszy jednorożec fintech w USA. Obecna kapitalizacja firmy wynosi 14,5 mld USD. 

Z kolei na Nasdaq zmierza szwedzki producent mleka owsianego, jogurtów i lodów Oatly. W ubiegłym roku firma została wyceniona podczas prywatnej rundy finansowania na 2 mld USD. Oatly sprzedaje obecnie swoje produkty w 20 krajach poprzez duże sieci handlowe. W ubiegłym roku przychody spółki wzrosły o ponad 100 proc. 


IPO w USA dla Polaków? 

We wskazane powyżej IPO spółek, które zamierzają niedługo zadebiutować na amerykańskiej giełdzie można zainwestować przez brokera freedom24.com

Firma jest jedną z niewielu w Europie, która zapewnia inwestorom indywidualnym dostęp do IPO amerykańskich firm. Portal freedom24.com jest projektem spółki inwestycyjnej Freedom Finance Europe Ltd (wcześniej Freedom Finance Cyprus Ltd), europejskiej spółki zależnej publicznego holdingu Freedom Holding Corp. notowanego na Nasdaqu. 


Materiał Promocyjny 

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.