Inwestycje alternatywne

Słodko- -gorzki

Powstały tylko 462 egzemplarze tego ekscentrycznego coupé, z czego do dziś przetrwała niespełna połowa. Był owocem marzenia pewnego miłośnika samochodów. Poznajcie Bittera SC rodem z Niemiec.
Nadwozie zaprojektowane przez Giovanniego Michelottiego ma w sobie ducha lat 80. Ten egzemplarz to coupé, ale oferowano też kabriolety i sedan
www.gieldaklasykow.pl

Kiedyś mój angielski szwagier wyraził wielkie zaskoczenie, gdy przetłumaczyłem mu „gorzką" nazwę konsumowanego przez nas popularnego w Polsce napitku, słodkiego jak diabli. Pytał, skąd ten pomysł, a ja nie potrafiłem mu odpowiedzieć. Wiem jednak, dlaczego wspaniały i budzący same słodkie doznania samochód ochrzczono mianem Bitter (z ang. gorzki). Powód jest, jak często w motoryzacji, banalny. To niemieckie przedsiębiorstwo zostało założone w 1971 r. przez Ericha Bittera.

Bitter był (i wciąż jest, gdyż ma się dobrze, mimo 85 lat na karku) wielkim pasjonatem, przede wszystkim sportowych aut. Niemiecki kierowca wyścigowy i konstruktor zamarzył o samochodzie idealnym, a taki mógł zaprojektować sobie tylko sam. No, nie tylko. Wspierało go w tym kilka wyjątkowych osób i firm. Swoje wizje spełnił we współpracy z Oplem, bo to konstrukcje tej marki były bazą dla jego dwóch najsłynniejszych modeli: CD i SC.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Czytaj "Parkiet" w e-prenumeracie
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

© Licencja na publikację
© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz