REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Kraj przed radykalnym wyborem

Przedwyborcza niepewność mocno przyczyniła się do osłabienia reala. Pole do dalszych spadków jest jednak ograniczone. To zupełnie inny przypadek niż Argentyna czy Turcja.
Jair Bolsonaro to radykalny prawicowiec i faworyt wyborów prezydenckich
AFP

To nie jest dobry rok dla brazylijskich aktywów. Real stracił od początku stycznia około 20 proc. wobec dolara, co plasuje go w gronie najgorszych walut świata. Bovespa, główny indeks brazylijskiej giełdy, w połowie czerwca wpadł w bessę. Od tamtego momentu już się solidnie odbił, ale w zeszłym tygodniu był wciąż o około 15 proc. niżej od tegorocznego szczytu. Największa gospodarka Ameryki Południowej nie jest w łaskach inwestorów, choć teoretycznie powinni oni docenić to, że jej sytuacja się nieco poprawiła względem zeszłego roku. Międzynarodowy Fundusz Walutowy spodziewa się, że brazylijski PKB wzrośnie w 2018 r. o 2,3 proc., po tym jak w 2017 r. zwiększył się o 1 proc., a w 2016 r. spadł o 3,5 proc. Co prawda inflacja przyspieszyła z 2,86 proc. w styczniu do 4,19 proc. w sierpniu, ale czy jest to poziom, który mógłby wystraszyć inwestorów na tyle, by tak silnie wyprzedawali reala? Problem leży po części w polityce banku centralnego Brazylii, który od marca utrzymuje główną stopę procentową na najniższym w historii poziomie 6,5 proc. Inwestorów mogą niepokoić również problemy strukturalne brazylijskiej gospodarki, w tym deficyt finansów publicznych, który w zeszłym roku wyniósł aż 7,8 proc. PKB. Największym czynnikiem niepewności są jednak wybory prezydenckie (połączone z parlamentarnymi i samorządowymi), których pierwsza tura odbędzie się 7 października, a ewentualna druga 28 października. Będą one niezwykłym pojedynkiem ekscentrycznego, prawicowego radykała z bezbarwnym lewicowcem, mającym poparcie siedzącego w więzieniu, ale wciąż popularnego eksprezydenta.

Spadochroniarz kontra wybraniec Luli

– Jedynym błędem, który popełniła wojskowa dyktatura, było to, że torturowała, ale nie zabijała – stwierdził deputowany Jair Bolsonaro, obecnie główny faworyt w brazylijskich wyborach prezydenckich. Ten były kapitan wojsk powietrznodesantowych jest znany z idealizowania dyktatury wojskowej z lat 1964–1986 i niechęci do rządzących krajem w latach 2003–2016 socjalistów. Gdy w parlamencie głosowano nad odwołaniem skorumpowanej, socjalistycznej pani prezydent Dilmy Rousseff, Bolsonaro zadedykował swój głos pułkownikowi wojskowej bezpieki, który torturował Rousseff w czasach, gdy siedziała za terroryzm. Sondaże dają mu nawet 33 proc. poparcia. Bolsonaro ujął wielu ludzi swoją wizją ekstremalnej rozprawy z przestępczością i korupcją, ograniczania imigracji oraz wspierania tradycyjnych wartości, bliskich społeczności brazylijskich protestantów. – Jezus Chrystus nie był totalnie pasywny. Wyrzucił bankierów ze świątyni. Gdyby miał broń palną, toby jej użył – stwierdził Bolsanaro. Słowa tego polityka wielokrotnie doprowadzały przedstawicieli brazylijskiej lewicy do białej gorączki. Jeden z lewicowych fanatyków dźgnął go nożem podczas wiecu wyborczego 6 września. Ale to tylko zwiększyło poparcie dla Bolsanaro.

Artykuł dostępny tylko dla e-prenumeratorów "Parkietu"
Czytaj "Parkiet" przez kwartał GRATIS
i uzyskaj dostęp do wszystkich treści
    Otrzymujesz dostęp do:
  • analiz, opinii, komentarzy, kwartalnych wyników finansowych
  • oraz pozostałych artykułów serwisu Parkiet.com
Kup teraz

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

© Licencja na publikację

© ℗ Wszystkie prawa zastrzeżone
Źródło: PARKIET

×

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.


Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA