REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Analitycy typują spółki zagraniczne

Giełdowi eksperci wskazali spółki z rynków zagranicznych, które mają obiecujące perspektywy. Na kogo stawiają w tym tygodniu?
Foto: AFP

Każdy analityk podaje uzasadnienie swojego wyboru na gruncie analizy technicznej lub fundamentalnej, i wskazuje istotne poziomy cenowe na wykresie. Eksperci wskazują spółki o potencjale wzrostowym lub spadkowym (możliwa jest krótka sprzedaż lub zawarcie kontraktu CFD). Poniżej prezentujemy proponowane spółki wraz z wykresami.

Adam Narczewski, Dyrektor Zarządzający w Admiral Markets

TYP: Merck

Merck to kolejna z amerykańskich spółek farmaceutycznych, która przez ostatni rok systematycznie zyskiwała. Od lutego 2016 r., kurs akcji wzrósł o 35 proc. znajduje się i obecnie w bardzo ciekawym miejscu. Maleją przychody oraz zyski spółki, a od 2015 r., również wolne przepływy pieniężne. Merck też dość mocno się lewaruje - kolejne emisje obligacji spowodowały, że dług przekroczył 28 mld dol. Koszty finansowania długu spadły, jednak stanowi on pewne długoterminowe ryzyko. Mimo to, Merck jest w stanie uzyskać przyzwoitą marżę netto na poziomie 10,88 proc. oraz zwrot na kapitale własnym 10,3 proc. Spółka jest więc rentowna, co docenili inwestorzy. Może mieć jednak kłopoty z kondycją finansową. Cena akcji też wydaje się dość wysoka. Wskaźnik ceny do zysku przekracza 40, a cena do wartości księgowej to 4,29. Obydwa wskaźniki zdecydowanie odbiegają od średniej z branży. Jak zwykle, ryzykiem są też testy nad nowymi lekami. Szerokim echem komentowane jest wstrzymanie dalszej fazy testów przez FDA (Food and Drug Administartion) nad lekami na szpiczaka, gdzie podawano pacjentom lek Keytruda (w kombinacji z Calgene).

W marcu, kurs akcji ustanowił roczny szczyt na poziomie prawie 67 dol. Po korekcie, rynek próbował nieudanego ataku na szczyty. Obecnie, cena znajduje się na wsparciu 62 dol., co stanowi 23,6 proc. całego ruchu wzrostowego od lutego 2016 r. Możliwe, że mamy do czynienia z formacją podwójnego szczytu. Do jego potwierdzenia potrzebne będzie przebicie obecnego wsparcia. W takim przypadku, rynek będzie celował w poziom 60 dol. Kolejny atak na tegoroczne szczyty wydaje się mało prawdopodobny - będzie on możliwy, jeżeli Merck przebije najbliższy opór 65 dol.

Remigiusz Lemke, analityk DM mBanku

TYP: Walt Disney

Od końca kwietnia kurs DIS zniósł około 50 proc. wcześniejszej fali wzrostowej. Samo wyhamowanie deprecjacji nastąpiło w obszarze oddziaływania wolumenowej strefy wsparcia. Aprecjacja z ostatnich dni doprowadziła do zamknięcia notowań powyżej 200-sesyjnej średniej, co można odebrać jako sygnał prowzrostowy. Wskaźniki techniczne sugerują mocne wyprzedanie, co potwierdza poczwórna pozytywna dywergencja pomiędzy wykresem ceny, a RSI, jak również sygnał kupna na MACD. Ostatnim ważnym argumentem przemawiającym na rzecz wzrostowego odreagowania jest blisko 12-proc. niedowartościowanie, względem wycen analityków fundamentalnych. Najbliższy opór mieści się na wysokości 108,62 dol. W przypadku jego pokonania otworzy się przestrzeń do dalszej aprecjacji, z potencjalnym zasięgiem w okolicy 116 dol. Natomiast wsparcia mieszczą się na wysokości 102,72 dol., kolejne to 100 dol., a w przypadku kontynuacji deprecjacji wzmożonej aktywności popytu można oczekiwać w rejonie 96 dol.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA