REKLAMA
REKLAMA

Gospodarka - Świat

Surowce: Rynek złota wchodzi w okres stabilizacji

Światowy popyt na złoto wyniósł w I kwartale 2014 r. 1074,5 tony, czyli prawie tyle samo, co w takim samym okresie przed rokiem – mówi najnowszy raport Światowej Rady Złota (WGC).
Foto: GG Parkiet

– Po nadzwyczajnym 2013 r. I kwartał 2014 r. sygnalizuje powrót do długoterminowych trendów popytu. Jest jasne, że długoterminowe czynniki, takie jak popyt na biżuterię w Azji, wciąż dają o sobie znać, demonstrując odporność rynku złota i unikalną naturę tego surowca jako klasy aktywów – twierdzi Marcus Grubb, dyrektor zarządzający WGC.

W statystykach dotyczących I kwartału najbardziej zwracał uwagę spadek popytu na złote monety i sztabki – aż o 39 proc. (licząc rok do roku), do 283 ton. Szczególnie było to widoczne w Indiach, gdzie zapotrzebowanie zmniejszyło się o 54 proc., do 45 ton. Było to skutkiem m.in. wprowadzonych tam ograniczeń w imporcie złota oraz tego, że inwestorzy liczyli na zwycięstwo w wyborach parlamentarnych probiznesowej partii BJP, co obniżało popyt na kruszec. „Ostrożność dawała o sobie znać w pierwszym kwartale w sektorze złotych monet i sztabek, zwłaszcza na rynkach bardziej wrażliwych na zmiany cen. Inwestorzy oczekiwali jasnych sygnałów wskazujących, w jakim kierunku będą zmierzały ceny złota, po dużych inwestycjach w kruszec w 2013 r." – stwierdza się w raporcie WGC.

Popyt inwestycyjny zmniejszył się z 288 ton w I kwartale 2013 r., do 282 ton w pierwszych trzech miesiącach 2014 r. Jednakże ucieczka inwestorów od funduszy ETF inwestujących na rynku złota wyraźnie się zmniejszyła. O ile w końcówce zeszłego roku odpłynęło z nich 180,8 ton złota, o tyle na początku 2014 r. już tylko 0,2 tony.

Banki centralne nadal kupowały złoto, choć w nieco wolniejszym tempie niż przed rokiem. Nabyły one w I kwartale 122 tony kruszcu netto, o 6 proc. mniej niż w takim samym okresie rok wcześniej. Nic nie wskazuje na to, by w najbliższej przyszłości banki centralne zdecydowały się na znaczącą wyprzedaż złota. W poniedziałek Europejski Bank Centralny, 18 banków centralnych państw strefy euro, szwedzki Riksbank oraz Szwajcarski Bank Narodowy przedłużyły o pięć lat porozumienie nakazujące im koordynować swoje transakcje na rynku złota. Sygnatariusze porozumienia zadeklarowali, że nie mają obecnie planów sprzedaży dużej ilości kruszcu.

Za uncję złota płacono we wtorek nawet 1305 USD (po południu zaczęło ono jednak tanieć). W zeszłym roku rynek został dotknięty silną przeceną. Oczekiwania co do polityki Fedu przyczyniły się do tego, że kruszec staniał aż o 28 proc., co skończyło trwający 12 lat okres zwyżek. Od początku 2014 r. uncja złota zdrożała o 7,5 proc. Wielu analityków nie spodziewa się w nadchodzących miesiącach znaczniejszego wzrostu.

– Niepewność co do sytuacji na Ukrainie zapewnia krótkoterminowe wsparcie dla cen, ale zainteresowanie zakupami spada, od kiedy ceny przekraczają 1300 USD za uncję – wskazuje Zhu Siquan, analityk z firmy GF Futures Co.

– Z jednej strony nieco słabszy dolar i konflikt na Ukrainie wspierają złoto, z drugiej słaby popyt na złote ETF i raczej umiarkowany popyt fizyczny przeszkadzają we wzroście cen – uważa Carsten Fritsch, analityk z Commerzbanku.

Powiązane artykuły

REKLAMA
REKLAMA

Wideo komentarz

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA